Internetowe Konto Pacjenta jako sposób na łatwy dostęp do e-recepty

Internetowe Konto Pacjenta jako sposób na łatwy dostęp do e-recepty

Od 2020 roku lekarze wystawiają przeważającą część recept w formie elektronicznej za pomocą specjalnie zaprojektowanego systemu. Taką receptę nazywamy e-receptą. W ślad za e-receptami i wcześniej wprowadzonymi e-zwolnieniami pójdą również skierowania, których papierowe wersje przejdą do historii. Z punktu widzenia pacjenta informatyzacja dokumentacji medycznej nie stanowi żadnej niedogodności. Wystarczy jedynie zapoznać się z podstawowymi informacjami dotyczącymi wprowadzonych zmian.

 

Co się dzieje z dokumentem recepty

W przeważającej większości przypadków lekarz nie wyda pacjentowi recepty w dobrze znanej, papierowej formie. Najczęściej lekarz udostępni pacjentowi 4-cyfrowy kod, z którym należy udać się do apteki. Tam też, po podaniu tego kodu oraz numeru PESEL pacjenta, farmaceuta sprawdzi, jaki lek oraz w jakiej dawce zapisano.

 

WAŻNE

Pacjent nie potrzebuje żadnego dokumentu, aby zrealizować receptę. Wystarczy jedynie podać w aptece otrzymany kod oraz numer PESEL.

Aby zrealizować e-receptę, wystarczy wyjść z gabinetu jedynie z udostępnionym przez lekarza kodem, który lekarz pobierze ze swojego systemu informatycznego. Pacjent, nawet gdy posiada dostęp do Internetowego Konta Pacjenta, ma jednak prawo domagać się od lekarza papierowego kwitu i gdy o to poprosi, przychodnia udostępni mu tzw. wydruk informacyjny. Będzie to nadal e-recepta, tyle że wydrukowana z systemu informatycznego.

 

WAŻNE

Wprowadzenie e-recepty wiąże się z wydaniem dokumentu, którego pacjent nie zgubi oraz który będzie czytelny, zarówno dla farmaceuty, jak i dla pacjenta.

Pacjent może mieć również podgląd na e-receptę. W tym celu musi zarejestrować się na Internetowym Koncie Pacjenta.

 

Po co tworzyć profil na Internetowym Koncie Pacjenta

Internetowe Konto Pacjenta (IKP) to aplikacja, z której korzystanie nic nie kosztuje poza czasem poświęconym na rejestrację. Rejestracja może być – w zależności od wyboru pacjenta – mniej lub bardziej skomplikowana. W najlepszym wypadku pacjent może utworzyć konto, nie wychodząc z domu.

 

WAŻNE

Głównymi powodami, dla których warto posiadać konto na IKP są:

  • podgląd na czytelną informację o dawkowaniu leku;
  • możliwość otrzymania pełnomocnictwa do wglądu w konto osoby bliskiej (i tym samym podglądu na czytelną informację o zapisanych lekach i ich dawkach);
  • wprowadzenie w niedalekiej przyszłości podglądu na e-zwolnienia (obecnie dostępne poprzez system ZUS) oraz e-skierowania;
  • dalsze przekształcanie dokumentacji medycznej w formę elektroniczną, co w przyszłości wymusi utworzenie profilu na IKP.

Korzystając z IKP, otrzymujemy również dostęp do historii wizyt i historii kuracji lekowej. Ponadto osoba starsza może przez IKP wyznaczyć pełnomocnika, który otrzyma prawo wglądu w jej profil. Również rodzice mogą otrzymać wgląd w dokumentację medyczną swych niepełnoletnich dzieci.

 

Dodatkowe ułatwienia

Wprowadzenie e-recepty umożliwia pacjentowi wykupienie zapisanych leków w różnych aptekach, przy czym pacjent nie traci prawa do ich refundacji. Jest to ułatwienie szczególnie widoczne, gdy w jednej aptece nie możemy wykupić wszystkich leków. Ponadto, w przypadku np. przewlekłej choroby, lekarz może wyrazić zgodę na przepisywanie pacjentowi kolejnych e-recept na te same leki, bez konieczności umawiania wizyty. Tym samym, pacjent może otrzymać e-receptę bez wychodzenia z domu. Poza tym, elektroniczna forma recepty pozwala odczytać jej treść z komputera bez żadnych wątpliwości. Kończą się zatem problemy związane z interpretacją charakteru pisma lekarza.

Docelowo, pacjent poprzez IKP otrzyma również podgląd na e-skierowanie w ten sposób, że wystawiony w tej formie dokument będzie stanowić podstawę do umówienia się na wizytę do specjalisty wskazanego w treści skierowania. Umówienie wizyty następuje jednak drogą tradycyjną (np. telefonicznie bez wychodzenia z domu). W tym wypadku również wystarczy 4-cyfrowy kod oraz numer PESEL, aby personel placówki umawiającej wizytę mógł podejrzeć e-skierowanie i na tej podstawie zaproponować terminy konsultacji. E-skierowania będą wystawiane na dużą skalę od 2021 r.

 

Jak zacząć korzystać z IKP

Warunkiem korzystania z IKP jest rejestracja konta rozpoczynająca się na stronie www.pacjent.gov.pl (opcja „Zaloguj się” w prawym górnym rogu). Rejestracja wymaga potwierdzenia tożsamości osoby, która chce założyć swój profil. W niektórych przypadkach rejestracja na IKP przebiega sprawnie i bez wychodzenia z domu, a w innych wymaga ona udania się do wskazanej placówki w celu potwierdzenia tożsamości.

 

WAŻNE

Rejestracja na IKP przebiega najszybciej poprzez konto bankowe pacjenta. Pacjent loguje się na stronie internetowej swojego banku i tam wypełnia formularz zakładania profilu zaufanego (inny dla każdego banku). Resztę czynności wykonuje bank poprzez swój system. Potwierdzenie tożsamości pacjenta przez jego bank wystarczy, aby rozpocząć korzystanie z IKP.

 

Za każdym razem, gdy pacjent będzie się logował na IKP, musi wybrać opcję logowania przez system jego banku.

Warunkiem takiej rejestracji jest korzystanie z usług banków i innych podmiotów widocznych pod adresem https://pz.gov.pl/dt/registerByXidp. Przez ten adres można przejść również do logowania w jednym ze wskazanych tam podmiotów.

Jeżeli pod podanym adresem nie ma banku lub innego podmiotu, z którego korzysta pacjent, wówczas należy wybrać inną metodę potwierdzenia tożsamości. Do alternatywnych metod należą:

  • użycie tzw. kwalifikowanego podpisu elektronicznego (otrzymywanego jednak po potwierdzeniu tożsamości) albo
  • udanie się do wskazanego na stronie internetowej punktu potwierdzającego (np. do najbliższej placówki banku lub urzędu).

W tym drugim przypadku należy najpierw wejść na stronę https://www.gov.pl/web/gov/zaloz-profil-zaufany , po czym kliknąć w zakładkę „Profil zaufany”, a następnie na stronie głównej („Załóż profil zaufany”) wybrać opcję „W puncie potwierdzającym”. Tam też rozwinąć należy zakładkę „Co musisz zrobić”. W przypadku wybrania strony profilu zaufanego, należy wypełnić formularz pod adresem https://pz.gov.pl/pz/registerMainPage, a następnie kliknąć „Zarejestruj się”. Wówczas zostanie złożony wniosek o założenie profilu zaufanego.

Kolejnym krokiem jest udanie się z do punktu potwierdzającego. Tam też pracownik tego punktu poprosi o okazanie dokumentu tożsamości, po czym wydrukuje złożony wcześniej wniosek i poprosi o jego podpisanie.

 

WAŻNE

Wyszukiwarka punktów potwierdzających jest dostępna pod adresem https://pz.gov.pl/pz/confirmationPointAddressesList

Na wycieczkę do danego punktu rejestrujący się ma 14 dni – w przeciwnym razie będzie musiał rozpocząć rejestrację od nowa.

 

Korzystanie z IKP na przykładzie e-recepty

Na IKP należy wejść korzystając z adresu https://pacjent.gov.pl/internetowe-konto-pacjenta, pod którym pacjent wybiera sposób logowania.

Sama obsługa konta nie powinna sprawić pacjentowi większych trudności.

Po zalogowaniu się na konto oraz wybraniu w górnym menu zakładki „Recepty” pacjent ma podgląd na wystawione e-recepty wraz z informacją o sposobie dawkowania leków. W szczegółowe informacje można wejść po wybraniu przy danej recepcie opcji „Zobacz całą receptę”.

Z kolei historię wizyt oraz historię przepisywanych leków można zobaczyć po kliknięciu górnej zakładki „Wizyty”, a następnie wybraniu przy konkretnej wizycie opcji „Zobacz szczegóły”.

Natomiast w zakładce „Moje konto” przy podtytule ”Uprawnienia innych osób” można wyznaczyć pełnomocnika uprawnionego do wglądu w informację o stanie zdrowia i historię przypisanych leków (opcja „Dodaj pełnomocnika”).

W zależności od dokonanych ustawień, pacjent korzystający z IKP może również otrzymać e-receptę drogą sms lub poprzez e-mail. Tam też znajdzie wymagany kod niezbędny do podania w aptece.

Reasumując, już teraz warto pomyśleć o założeniu profilu na IKP. Korzystanie z tego rozwiązania ułatwia bowiem uzyskanie dostępu do czytelnych informacji o stanie zdrowia, które dotyczą nas i naszych bliskich.

Borelioza w pytaniach i odpowiedziach

Borelioza w pytaniach i odpowiedziach

Borelioza to niezwykle groźna choroba, którą człowiek może się zarazić wskutek kontaktu z kleszczami. Przy tego typu przypadkach największe ryzyko wiąże się ze zbyt późnym zauważeniem pasożyta lub nawet z całkowitą nieświadomością takiego kontaktu. Dlatego też warto poznać podstawowe fakty o boreliozie, aby odpowiednio wcześnie zapobiec jej rozwojowi.

Informacje o boreliozie warto usystematyzować w formie pytań i odpowiedzi, aby przybliżyć tę chorobę i wskazać sposób postępowania.

Dlaczego boreliozy nie możemy ignorować?

Borelioza rozwija się przez lata i możemy wyróżnić jej wczesne i późne stadium. Docelowo, osoby zakażone mogą odczuwać różne dolegliwości. Wśród nich, w późniejszej fazie choroby, znajdują się przede wszystkim:

  • przewlekłe bóle stawów i kręgosłupa i i wynikająca z nich dekoncentracja i drażliwość;
  • przewlekłe zapalenia skórne;
  • uczucie ciągłego zmęczenia i wynikająca z tego dekoncentracja i drażliwość;
  • padaczka;
  • uszkodzenia nerwów – w tym nerwów twarzowych;
  • pogorszenie funkcjonowania pamięci, wzroku i słuchu.

WAŻNE

Niespecyficzne objawy boreliozy łatwo pomylić z objawami towarzyszącymi innym schorzeniom takim jak liczne infekcje wirusowe, choroby kręgosłupa czy też różne choroby dziedziczne. Diagnoza jest o tyle trudna, że pacjentowi ciężko jest powiązać kontakt z kleszczem, który miał miejsce dawno, z obecnymi objawami.

Z uwagi na przewlekłość oraz niespójność objawów warto już teraz poznać przyczyny i wczesne objawy boreliozy.

Czy boreliozę wywołują kleszcze?

Faktem jest, że boreliozę przenoszą kleszcze. Choroba ta jest natomiast bezpośrednio wywoływana przez bakterie – krętki z różnych rodzajów borellia (np. Borrelia burgdorferi). Bakterie te szczególnie upodobały sobie kleszcze, za pośrednictwem których przenoszą się na człowieka. Do zakażenia naszych organizmów dochodzi poprzez ślinę lub wymioty kleszcza, który wszedł w kontakt z naszym ciałem i poprzez krew nieświadomie przyniósł nam bakterie. Dlatego też ryzyko zachorowania na boreliozę musimy brać pod uwagę przy każdym kontakcie z kleszczem.

Czy każdy kontakt z kleszczem kończy się boreliozą?

Boreliozą kończy się tylko kontakt z takim kleszczem, którego organizm zawiera w sobie bakterie rodzaju borrelia.

WAŻNE

Nosicielami boreliozy jest od kilku do kilkunastu procent kleszczy, przy czym większy odsetek nosicieli występuje w pobliżu dużych miast. Do zakażenia boreliozą może dojść od razu, jednak uprzednio kleszcz musi wkłuć się w skórę. Ponieważ kleszcze najpierw przez dłuższy czas wędrują po ciele potencjalnego żywiciela w celu znalezienia najlepszego miejsca na wkłucie, mamy zwykle możliwość zauważenia pasożyta, zanim dojdzie do jego kontaktu z naszą krwią.

Kiedy możemy obawiać się boreliozy?

Na boreliozę może wskazywać tzw. rumień wędrujący. Jest to ciepła w dotyku, bezbolesna zmiana skórna, która charakteryzuje się czerwonym środkiem otoczonym bezbarwnym pierścieniem wewnętrznym, który z kolei otoczony jest pierścieniem zewnętrznym barwy czerwonej.

WAŻNE

Rumień wędrujący pojawia się w okresie od kilku dni do miesiąca po ukąszeniu kleszcza. Samoczynnie znika po okresie mniej więcej miesiąca od wystąpienia. Rumień wędrujący to jedyny pewny objaw boreliozy, jednak nie musi on występować u wszystkich osób zarażonych.

W przypadku ukąszenia kleszcza i braku rumienia musimy zwrócić uwagę na takie wczesne objawy jak:

  • gorączka;
  • osłabienie;
  • bóle mięśni i stawów;
  • powiększenie węzłów chłonnych.

Objawy te (inne niż rumień) możemy pomylić z innymi dolegliwościami takimi jak np. grypa. Dlatego też po każdym ukąszeniu kleszcza należy wykonać badanie w kierunku boreliozy.

WAŻNE

W przypadku dzieci warto zwrócić uwagę na takie wczesne objawy boreliozy jak trudności z nauką, drażliwość, kłopoty z koncentracją, brak apetytu czy też niechęć do zabawy. Objawy te powinny nas zaalarmować szczególnie po powrocie dziecka z miejsc, w których mogło dojść do kontaktu z kleszczem (np. obóz harcerski w lesie, weekend nad jeziorem lub na działce).

Czy na boreliozę można się zaszczepić?

W chwili obecnej nie ma szczepionki na boreliozę.

Możemy się jednak zaszczepić na inną groźną chorobę przenoszoną przez kleszcze, jaką jest kleszczowe zapalenie mózgu. W tym celu należy przyjąć trzy dawki szczepionki, aby zostać zabezpieczonym przed tą chorobą. Następnie, co 3 lata należy przyjmować tzw. dawkę przypominającą.

Jakie inne choroby przenoszą kleszcze?

Obok boreliozy, jedną z najgroźniejszych chorób, którą zawdzięczamy kleszczom, jest kleszczowe zapalenie mózgu. Kleszczowe zapalenie mózgu wywołują z kolei przenoszone przez kleszcze wirusy, a infekcja może doprowadzić do zapalenia mózgu, zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych , a także do zapalenia rdzenia kręgowego.

Ponadto, kleszcze mogą na terenie Polski przenosić zwłaszcza takie choroby jak:

  • babesjoza – spokrewniona z tropikalną malarią choroba, leczona preparatami antymalarycznymi czy też
  • anaplazmoza – choroba o różnej intensywności i przebiegu, która atakuje najczęściej układ oddechowy i pokarmowy.

Do jakiego lekarza się udać?

Jak wyżej wspomniano, diagnozowanie boreliozy nie jest łatwe. Wiąże się to z tym, że pacjent – o ile zdecyduje się odwiedzić gabinet – podczas wywiadu lekarskiego może pominąć szczegóły związane z kontaktem z kleszczem i wskazać inne przyczyny swojego złego samopoczucia (np. przeciążanie kręgosłupa). Podobny problem może istnieć przy diagnozowaniu innych odkleszczowych chorób.

WAŻNE

Dobry lekarz powinien regularnie przy pewnym zespole objawów zlecać badanie w kierunku boreliozy. Prawidłowo wykonany wywiad lekarski, uwzględniający historię przebytych chorób, tryb życia pacjenta a nawet warunki pogodowe (np. ocieplenie zimowe sprzyjające powrotowi kleszczy), prowadzi do podejrzenia i wykrycia boreliozy.

Ponieważ borelioza przejawia się na różne sposoby, pacjent może – w zależności od rodzaju dolegliwości –  trafić do lekarzy różnych specjalności – od laryngologa po ortopedę. Istotna w tej kwestii jest opinia o danym lekarzu. W przypadku jej braku, warto podczas wywiadu lekarskiego sprawdzić, jak poważnie traktuje on nasze podejrzenia dotyczące boreliozy.

Jak wykryć i wyleczyć boreliozę?

Podejrzewający boreliozę lekarz kieruje pacjenta na konkretne badania. Do najczęstszych sposobów wykrywania boreliozy należą:

  • test ELISA – polega on na pobraniu krwi i przebadaniu jej pod kątem istnienia konkretnych przeciwciał; obecnie test ten uchodzi jednak za mało skuteczny;
  • test Western Blot – również wiąże się on z pobraniem krwi i wykryciem konkretnych, charakterystycznych dla boreliozy przeciwciał; skuteczność testu jest wysoka, jednak na wyniki czeka się kilka tygodni;
  • test PCR – pobraną krew bada się w ten sposób, że w jej składzie poszukiwane jest DNA bakterii – jest to bardzo skuteczny, choć drogi test (koszt około 170 zł);
  • biorezonans komórkowy – bezbolesne badanie, które nie wiąże się ze skutkami ubocznymi; jego celem jest wykrycie sygnału bakterii za pomocą specjalistycznego urządzenia, które ten sygnał sczytuje i przetwarza; badanie uchodzi za skuteczne i – co więcej – pozwala stwierdzić, jak bardzo infekcja jest zaawansowana.

Boreliozę leczy się przede wszystkim poprzez zażywanie odpowiednio dopasowanych antybiotyków. Czasem leczenie wspomaga się zażywaniem preparatów przeciwzapalnych o niesteroidowym charakterze.

WAŻNE

Leczenie boreliozy jest stosunkowo łatwe, choć wyeliminowanie niektórych jej zaawansowanych skutków wiązać się może z koniecznością podjęcia rehabilitacji ruchowej. O wiele trudniejsze jest jednak wykrycie tej choroby.

W związku z przenoszeniem boreliozy przez kleszcze i trudnościami w jej diagnozowaniu, musimy wyrobić w sobie nawyk szczególnego zwracania uwagi na te pasożyty – zarówno w lasach, na wsi, jak i w miejskich parkach. Naszą obecność w tych miejscach powinniśmy również zaznaczyć podczas wywiadu lekarskiego, zawsze gdy wykryjemy u siebie przewlekłe objawy, które skłonią nas do złożenia wizyty w gabinecie.

Historia szczepień: ospa prawdziwa

Historia szczepień: ospa prawdziwa

W dzisiejszych czasach zyskuje na popularności tzw. ruch antyszczepionkowy. Powołując się na szereg argumentów, które bardzo łatwo obalić, przeciwnicy szczepień opowiadają się za pełną swobodą wyboru w zakresie przyjmowania szczepionek. W tym miejscu – zamiast dyskusji z antyszczepionkowcami – przybliżymy na przykładzie tzw. czarnej ospy, jak wyglądał świat przed wynalezieniem szczepionek. Będzie to dobre porównanie obecnie przywoływanych przez ruch antyszczepionkowy argumentów z zagrożeniami, które rzeczywiście wystąpiły w czasach, gdy wirus ospy bez większych przeszkód kolonizował ludzkie ciała.

 

Ospa prawdziwa jako choroba śmiertelna

Niniejszy artykuł opisuje tzw. ospę prawdziwą zwaną również pod nazwą czarnej ospy. Tego rodzaju ospy nie można mylić z powszechną zwłaszcza u dzieci ospą wietrzną, która ma znacznie łagodniejszy przebieg.

WAŻNE

Ospa prawdziwa to choroba zakaźna i śmiertelna. Śmiertelność wśród nieszczepionych wynosi, w zależności od postaci choroby, od 30 (najczęściej) do nawet 98 % przypadków. Również wśród osób szczepionych występuje śmiertelność, która może sięgnąć kilku procent przypadków.

Tego rodzaju ospę wywołuje wirus ospy prawdziwej, a do zakażenia wystarczają nawet jego niewielkie ilości. Tym samym, w przypadku kontaktu z chorym, bardzo łatwo się zarazić, zwłaszcza że wirus przenosi się zarówno drogą kropelkową (np. poprzez kichnięcie czy też kontakt z miejską kanalizacją), jak i poprzez sam kontakt z ciałem zarażonego (np. poprzez dotknięcie jego dłoni). Co więcej, zarazić się można również po kontakcie z przedmiotami, z którymi chory miał do czynienia (np. z jego odzieżą, pościelą czy też poręczą, której dotykał).

Przykładowo, odnotowano przypadki, kiedy europejscy osadnicy prezentowali rdzennym Amerykanom koce, które miały kontakt z ciałami chorych na ospę. Celem tego działania było wywołanie niewielkim kosztem wśród obdarowanych epidemii, i zastąpienie zarażonej populacji na ich pierwotnej ziemi.

Atak wirusa przebiega w ten sposób, że początkowo przez okres od tygodnia do kilkunastu dni od zakażenia nie ma żadnych objawów. Jest to czas, w którym następuje namnażanie oraz umiejscawianie wirusa w tkankach chorego.

Po tym okresie występują pierwsze objawy, tj:

  • złe samopoczucie;
  • uczucie zmęczenia;
  • wysoka gorączka;
  • bóle pleców;
  • wymioty oraz dreszcze

Na tym etapie trudno jest jeszcze odróżnić ospę od innych popularnych chorób takich jak np. grypa.

Kolejny etap jest dużo bardziej charakterystyczny. Wówczas pojawia się bowiem wysypka o charakterze plamisto-grudkowym. Obejmuje ona twarz, szyję, przedramiona, kończyny górne i dolne, a także jamę ustną. Wysypka po kilku dniach przeradza się w krosty, które następnie wysychają i odpadają, pozostawiając po sobie głębokie blizny. Przyczyną śmierci jest szybkie namnażanie się wirusa, który atakuje wiele organów, powodując np. zapalenie mózgu czy też zatrzymanie akcji serca.

Ospa przed wynalezieniem szczepionki

Ospa występuje pod kilkoma postaciami (obok ospy prawdziwej znaną chorobą jest atakująca bydło krowianka). Jakkolwiek nie ma pewnej teorii co do początków zachorowań człowieka na ospę, z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, że atakowała ona początkowo zwierzęta gospodarskie. W wyniku kontaktu z tymi zwierzętami wirus przechodził na człowieka, z czasem ewoluując.

Wraz z udomowieniem zwierząt wirus ospy ulegał mutacjom, wskutek których już jako wirus ospy prawdziwej zadomowił się w organizmie człowieka, wywołując epidemie. Ludzie wobec tych epidemii byli bezbronni. Każdy atak choroby powodował wysoką śmiertelność. Garstka ocalałych nabierała odporności na ospę i była w stanie nosić wirusa bez skutków śmiertelnych. Odporność taką ludzie przekazywali swoim potomkom, jednak co jakiś czas nadal wybuchały epidemie (każde następne pokolenie było bowiem coraz mniej odporne na wirusa ospy).

Zwierzęta gospodarskie były prawdopodobnie przyczyną innych nękających ludzi chorób, takich jak np. grypa czy też dżuma.

WAŻNE

Udomowienie zwierząt doprowadziło do tego, że populacje ich hodowców, częściowo uodpornione, na choroby zakaźne, doprowadzały do wybuchów epidemii wśród innych ludów, z którymi się stykały. Rezultatem takich spotkań była często biologiczna eksterminacja populacji, które pierwotnie nie zajmowały się hodowlą zwierząt gospodarskich.

Tym samym ospa i inne choroby zakaźne (takie jak dżuma czy grypa) najprawdopodobniej dopomogły przede wszystkim w:

  • zastąpieniu europejskich łowców-zbieraczy przez ludność rolniczą z Bliskiego Wschodu (reszta tej populacji została wchłonięta przez przybyszów);
  • zastąpieniu tej rolniczej ludności Europy przez pasterskie ludy indoeuropejskie (w północnej Europie zastąpione zostało od 70 do 90 % populacji);
  • eliminacji lub częściowemu zastąpieniu populacji obu Ameryk przez Europejczyków wskutek odkryć geograficznych (rdzenni Amerykanie nie byli odporni na przenoszone przez Europejczyków choroby, ponieważ nie mieli styczności ze zwierzętami gospodarskimi Starego Świata i nie nabyli odporności na choroby przez nie przenoszone).

Aby zrozumieć znaczenie tych wydarzeń, wyobraźmy sobie, że wirus ospy prawdziwej się zmutował, a w odległym zakątku świata istnieje ludzka populacja, której przedstawiciele są nosicielami tego wirusa. Przybywają oni do Polski, a po kilku dniach od ich przybycia Polacy zaczynają chorować. Nie ma szczepionek lub jest ich za mało, a służba zdrowia nie nadąża reagować. Wskutek epidemii umiera w krótkim czasie około 90% nieodpornej już populacji Polski (ok. 36 mln osób), ponieważ kolejne nieszczepione już na ospę prawdziwą pokolenia nie nabyły wystarczającej odporności. Ci, którzy pozostają przy życiu, nabywają odporność, którą mogą przekazać najbliższym pokoleniom.

WAŻNE

Odmowa profilaktycznego szczepienia rodzi ryzyko nawrotu chorób dawniej nękających ludzkość. Nawet potencjalna możliwość zaszczepienia już po wystąpieniu pierwszych objawów nie zawsze zapobiegnie epidemii, choćby z uwagi na fakt, że przy szybkim rozprzestrzenianiu się choroby służba zdrowia nie nadąży z zaszczepieniem wszystkich zarażonych.

Szczepionka na ospę

Co najmniej od XVI wieku w niektórych rejonach Azji (Chiny, Indie, Imperium Osmańskie) stosowano tzw. wariolizację, tj. metodę polegającą na pobraniu od osoby lekko chorej na ospę wydzieliny ropnej, a następnie przeniesieniu jej na osobę zdrową. Ta sprawdzona od wieków metoda zapobiegała śmiertelnym przypadkom ospy oraz związanemu z tą chorobą oszpeceniu ciała. Do jej wad można było zaliczyć fakt, że osoba, której podano wydzielinę zawierającą materiał zakaźny, mogła przez pewien czas zarażać innych ludzi.

Przełomowym momentem w walce człowieka z ospą prawdziwą było odkrycie dokonane przez Edwarda Jennera – brytyjskiego lekarza. Już podczas swojej praktyki lekarskiej młody Edward spostrzegł, że ludzie pracujący przy krowach nie chorują na ospę prawdziwą, co najwyżej zapadając na jej lekką odmianę, tzw. krowiankę. Co więcej, rolnicy przekazywali sobie z pokolenia na pokolenie wieść, że zachorowanie na krowiankę, która nie jest dla człowieka śmiertelna, zapewnia ochronę przed ospą prawdziwą.

W wyniku swoich obserwacji Jenner wpadł na pomysł opracowania szczepionki przeciw ospie prawdziwej, i wdrożył go w 1796 r. Pobrał on wówczas wirusa krowianki od zarażonej nią rolniczki, po czym wszczepił go 8-letniemu chłopcu. U chłopca pojawiły się łagodne objawy ospy, które ustąpiły po kilku dniach. Kiedy Jenner zaraził chłopca wirusem ospy prawdziwej, nie wystąpiły u niego żadne objawy. Można było uznać, że 8-latek został już wówczas uodporniony na tą najgroźniejszą odmianę ospy.

WAŻNE

Ówczesne szczepienie na ospę prawdziwą przebiegało w ten sposób, że danej osobie podawano wirus wywołujący krowiankę, tj. łagodną odmianę ospy. Szczepionkę dawkowano poprzez nacinanie skóry i wprowadzanie do organizmu wirusa. Ideą szczepień jest bowiem zawsze wprowadzenie do organizmu drobnoustrojów w różnych odmianach i postaci (osłabionej lub martwej) w celu wzmocnienia układu odpornościowego, który uczy się skuteczne reagować na wypadek wystąpienia kolejnych infekcji.

Z czasem szczepienia przeciw ospie prawdziwej stały się powszechne, co trwało do lat 70. XX wieku, kiedy to szczepień zaprzestano z uwagi na… brak stwierdzonych przypadków zachorowań.

Finalnie ospa prawdziwa została w 1980 r. uznana przez Światową Organizację Zdrowia za zwalczoną, co oznacza że nie odnotowano już wówczas żadnych przypadków zachorowań na tę odmianę ospy.

Przyszłość ospy i innych chorób zakaźnych

 Uznanie ospy prawdziwej za zwalczoną nie oznacza, że epidemia nie powróci w przyszłości wskutek zmutowania się wirusa lub jego wydostania się z któregokolwiek laboratorium. Co więcej, od 1980 r. nie prowadzi się już szczepień przeciw ospie, a istniejące zapasy szczepionek mogą nie być skuteczne wobec zmutowanych drobnoustrojów.

Należy również mieć na uwadze, że wirus ospy prawdziwej stanowi doskonałą broń biologiczną, zwłaszcza w sytuacji, w której większość ludzi jest nieodporna na tę chorobę (ponieważ szczepień zaprzestano).

Warto wiedzieć, że ospa prawdziwa odpowiada za śmierć setek milionów osób. W samej tylko Europie w XVIII wieku zmarło na nią około 60 mln ludzi. Fakty te nie są powszechnie znane ludziom tzw. pierwszego świata, którzy przywykli do życia w świecie wolnym od epidemii.

WAŻNE

Przypadek ospy pokazuje, że w dyskusji o szczepieniach część ludzi straciła dystans do rzeczywistości. Koncentrując się bowiem na indywidualnych przypadkach, w których zaobserwowano niepożądane skutki podania szczepionki, tracimy z oczu historyczne fakty, które potwierdzają, że brak szczepień wiąże się nawet ze zdziesiątkowaniem całych populacji.

Niezależnie od tego, czy i w jakiej postaci wróci ospa prawdziwa, istnieje nadal cała masa chorób, które mogą przyczynić się do powstania epidemii na skalę światową. Zaliczają się do nich choćby odra czy też gruźlica. Przeciw powyższym chorobom możemy nadal się szczepić, a zaniedbanie tej czynności może wywołać epidemię. W kolejnych artykułach przybliżymy, z czym się wiąże zaniedbanie szczepienia przeciw najgroźniejszym obecnie chorobom.

Krzywa przegroda nosa

Krzywa przegroda nosa

Krzywa przegroda nosa, zaburzająca w mniej lub bardziej widocznym stopniu jego symetrię i drożność,  może być stanem, który posiadamy od urodzenia lub cechą nabytą w późniejszych latach wskutek urazów.

Jeżeli jedna z jam nosa na stałe nie przepuszcza takich ilości powietrza jak druga, odpowiedzialna za to może być właśnie krzywa przegroda. Bywa również i tak, że skośnie ustawiona przegroda zaburza drożność obu przewodów nosowych jednocześnie.

Co najważniejsze, może ona spowodować poważniejsze niż niedrożność dolegliwości, których osoba bez doświadczenia laryngologicznego nie jest w stanie powiązać właśnie z tym schorzeniem. Nadciśnienie, arytmia serca, zawał czy też udar to najgorsze skutki posiadania krzywej przegrody.

Kto i w jaki sposób powinien zatem zostać poddany leczeniu?

 

Kiedy krzywa przegroda może przeszkadzać

Każdy z nas może pobieżnie sprawdzić prawidłowość kształtu swojej przegrody poprzez dmuchnięcie nosem na rękę lub na powierzchnię lusterka. Wówczas wyczujemy lub zobaczymy, czy powietrze jest wydychane równomiernie z każdej z jam nosowych. Jest to jedynie wstępna diagnoza, oparta często o przejściowe trudności z drożnością nosa, a samo schorzenie musi potwierdzić lekarz. Skąd się bierze krzywa przegroda?

Przegroda nosowa dzieli jamę nosa na dwie części, rozciągając się wzdłuż całej długości nosa aż do nosogardzieli, gdzie oba przewody nosowe łączą się.

Przegroda zbudowana jest u małych dzieci z tkanki chrzęstnej. Gdy rośniemy, tkanka ta ulega kostnieniu, tworząc tkankę kostną, wskutek czego u osób dorosłych tkanka chrzęstna jest obecna jedynie u czubka nosa. Skrzywieniu, tj. zaburzeniu symetrii podziału jamy nosowej, może ulec zarówno część kostna, jak i chrzęstna.

Krzywa przegroda nosa nie jest wcale u ludzi rzadkością. Tego typu defekt może istnieć u nas od narodzin (np. wskutek złego ułożenia płodu czy też urazów doznanych przy porodzie), jak i pojawić się z przyczyn powstałych po narodzinach (np. wypadek, uraz podczas treningu, bójka). Ponieważ zarówno stopień odchylenia od normy, jak i reakcja naszego organizmu na to odchylenie mogą być zróżnicowane, wiele osób z krzywą przegrodą przeżywa całe swoje życie, nie zdając sobie z tego sprawy. Czasami skrzywienie nie zaburza drożności w stopniu wyczuwalnym czy uciążliwym.

WAŻNE

Zaburzenie symetrii nosa wskutek skrzywienia jego przegrody nie musi być widoczne gołym okiem. U jednych osób już niewielkie skrzywienie może powodować problemy zdrowotne, a u innych nawet większa asymetria nie będzie dawać żadnych widocznych objawów.

Kiedy zatem warto odwiedzić otolaryngologa?

Każdy z nas podatny jest na infekcje wirusowe lub bakteryjne. Mechanizmy osłonowe znajdujące się w jamach nosa (np. w błonie śluzowej),  pracują cały czas nad zatrzymaniem wdychanych mikrobów. Krzywa przegroda nosa może zaburzać naszą obronę przed tymi infekcjami. Większość organizmów zdrowych ludzi pracuje bowiem w tzw. cyklu nosowym. W skrócie oznacza to, że przez kilka godzin jedna jama nosowa ma czas na regenerację (odtworzenie mechanizmów osłonowych), a druga nadal pracuje. Stąd naprzemiennie zmienia się drożność obu przewodów nosowych.

Jeżeli krzywa przegroda istotnie wpłynie na drożność choć jednej z jam w sposób stały, wówczas nie następuje prawidłowa regeneracja. Dlatego też właściciel takiego nosa staje się bardziej podatny na infekcje. Poza tym krzywa przegroda nosa może powodować, że po przebyciu takiej infekcji jedna z jam nosa czy zatok obocznych nosa po tej stronie gorzej się oczyszcza, co doprowadza z kolei do nawrotów przebytych niedawno dolegliwości. Tym samym, osoba dotknięta schorzeniem może być cały czas niedoleczona.

Ze stałej niedrożności jednej lub dwóch jam nosa wynikają natomiast często:

  • trudności z oddychaniem;
  • chrapanie;
  • szybkie męczenie się i trudności z uprawianiem sportu;
  • bóle głowy;
  • problemy z węchem;
  • zaburzenia słuchu (np. poprzez częściowe zatykanie jednego ucha a właściwie trąbki słuchowej);
  • krwotoki z nosa;
  • nawracające zapalenia gardła czy też
  • nawracające zapalenia uszu.

Zwróć szczególną uwagę na chrapanie

Jednym z objawów krzywej przegrody nosa może być zachowanie niekojarzone w ogóle z chorobami. Jest nim chrapanie.

WAŻNE

Obserwujmy zachowanie nasze i naszych bliskich pod kątem chrapania. O ile sami możemy „złapać się” na chrapaniu, trudniej jest u siebie samego zauważyć ewentualne nieprawidłowości w oddychaniu podczas snu (bezdech senny). Bezdech stanowi z kolei najgroźniejszy objaw krzywej przegrody.

Niedrożny nos zaburza prawidłowe oddychanie podczas snu, kiedy to szczególnie utrudniony jest przepływ powietrza przez jedną lub drugą jamę nosową. Może to prowadzić do bezdechu sennego, który powinien być przedmiotem odrębnego omówienia. Niemniej jednak, bezdech senny może prowadzić do nadciśnienia tętniczego, które z kolei jest przyczyną zawałów serca, arytmii czy też wylewu.

WAŻNE

Jeżeli nawet objawy związane z nawracającymi infekcjami nie przekonają nas do wizyty lekarskiej, z całą pewnością powinniśmy odwiedzić otolaryngologa w przypadku, gdy dowiemy się o tym, że notorycznie chrapiemy i mamy problemy z oddychaniem podczas snu. Jedną z wielu przyczyn chrapania może być bowiem właśnie krzywa przegroda nosa.

Jak wyleczyć powikłania związane z krzywą przegrodą

Korekta krzywej przegrody nosowej wiąże się z przeprowadzeniem zabiegu operacyjnego. Nie zawsze jednak stwierdzenie tego typu schorzenia automatycznie powoduje skierowanie pacjenta na stół operacyjny.

WAŻNE

Otolaryngolog nie tylko bada przy pomocy specjalistycznego sprzętu kształt przegrody nosowej, ale również przeprowadza szczegółowy wywiad dotyczący obecnych i przebytych dolegliwości pacjenta. Tym samym, lekarz może wykluczyć zabieg operacyjny, zalecając inne metody radzenia sobie z dolegliwościami.

Nasze przypuszczenia odnośnie skrzywienia przegrody ostatecznie potwierdzi lekarz podczas specjalistycznego badania dokonanego przy pomocy rynoskopu. Czasem będą potrzebne badania dodatkowe, takie jak prześwietlenia czy tomografia komputerowa. Lekarz, stwierdzając skrzywienie, zapyta nas o ewentualne urazy nosa oraz o historię przebytych chorób. Niewykluczone, że pomimo krzywej przegrody, nie wpływa ona znacząco na nasze przewlekłe dolegliwości, które będzie można wyleczyć innymi metodami. Pod uwagę lekarz też może brać wiek pacjenta, decydując tym samym – o ile to możliwe – o odwleczeniu czy rezygnacji z operacji.

Nie należy się również obawiać samej operacji. Przebiega ona bowiem pod znieczuleniem. W trakcie zabiegu chirurg dokona nacięcia, aby odpowiednio oddzielić błony śluzowe nosa od chrząstki lub kości. Pacjent po operacji czuje najczęściej osłabienie, dyskomfort z powodu założonej 1 czy dwudniowej tamponady po zabiegu. Warto jednak zabieg zaplanować tak, aby na wszelki wypadek dysponować kilkoma wolnymi od zajęć dniami. Do rzadkich skutków ubocznych operacji mogą bowiem, obok krwotoków z nosa, należeć: niewielka gorączka, ból głowy, czy też wymioty. Ewentualną infekcję po zabiegu na ogół można również dość łatwo opanować.

Wizyta u otolaryngologa wskazana jest przy każdej infekcji zatok, nosa i gardła, zwłaszcza gdy dolegliwości mają charakter przewlekły. Niemniej jednak, taka wizyta nigdy nie może być odkładana w przypadku poważnych problemów z chrapaniem.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Bezdech senny – jak i na ile sposobów może nas zabić

Bezdech senny – jak i na ile sposobów może nas zabić

Bezdech senny – jak i na ile sposobów może nas zabić

 

Chrapanie to powszechna dolegliwość, która przytrafia się nam lub naszym bliskim.

Szacuje się, że w Polsce u około 45% mężczyzn i  30 kobiet występuje chrapanie.

U około 10% chrapiących występuje bezdech senny.

Czyli ponad 1 mln osób w naszym kraju cierpi z powodu tej dolegliwości.

Z tej powszechności wynika zarazem fakt, że nauczyliśmy się żyć z chrapaniem i w miarę możliwości akceptować je u innych osób.

O bezdechach sennych mówimy wtedy, gdy następuje w czasie snu zatrzymanie oddychania na więcej niż 10 sekund.

Bezdech obok wywołanych nim nocnych cierpień, których dana osoba jest mniej lub bardziej świadoma, może prowadzić do nadciśnienia, chorób serca, udarów oraz zawałów.

Ponadto, bezdech może być groźnym w inny sposób, zarówno dla chrapiącego jak i przypadkowych osób. Powszechne są bowiem przypadki, kiedy osoby dotknięte bezdechem są niewyspane, przez co np. zasypiają za kierownicą samochodu, powodując bardzo groźne wypadki.

 

Czy chrapiący skazany jest na bezdech

Sama przypadłość, zwana chrapaniem, wynika z rozluźnienia mięśni języka i gardła, które następuje podczas snu. Wiotczejące mięśnie zawężają przestrzeń gardła. Idealna budowa naszego ciała umożliwia właściwy przepływ powietrza. Jednak taka idealna budowa górnych dróg oddechowych zdarza się rzadko. Wystarczą bowiem dodatkowe defekty w budowie anatomicznej jak krzywa przegroda nosa,  niedrożność nosa z wielu przyczyn, przerost podniebienia i języczka czy też zbyt duże migdałki, aby doszło do utrudnienia przepływu powietrza, i tym samym do chrapania. Jednocześnie, na chrapanie wpływ mieć może np.:

  • nadwaga z nadmiernym otłuszczeniem i przerostem tkanek w obrębie górnych dróg oddechowych
  • zażyty alkohol lub leki np. nasenne czy też palenie tytoniu
  • nadciśnienie lub schorzenia dróg oddechowych czy centralnego układu nerwowego

 

WAŻNE

Problem dotyczy zarówno dorosłych jak i małych dzieci.

Problemy z zaburzeniami prawidłowego oddychania u małych dzieci to temat do oddzielnego omówienia.

U dorosłych, chrapanie i bezdechy pogłębiają się w miarę upływu lat i przebytych chorób.

Nie każdy chrapiący cierpi na bezdech senny. Jednak każda osoba z bezdechem jest jednocześnie osobą chrapiącą. Zwróćmy zatem uwagę na nasze chrapanie oraz zachowanie podczas snu. W tym celu poprośmy o obserwację naszych bliskich. Można także bez trudu nagrać nocne odgłosy na dyktafonie w telefonie leżącym obok łóżka.

Jeżeli dojdzie już do bezdechu, wówczas chrapiący nie może prawidłowo oddychać podczas snu. W  związku z tym nasz mózg pozostaje w pewnych okresach snu pozbawiony na jakiś czas tlenu. Następuje również obniżenie zawartości tlenu we krwi. Nasz organizm sam się broni, toteż chrapiący często wybudza się ze snu, gwałtownie zaczerpując powietrza. Gdy zasypia, cała sytuacja się powtarza w mniejszych lub większych odstępach czasu.

Tym samym, bezdech senny:

  • sprawia, że męczymy się w nocy mniej lub bardziej świadomie (czasem zrzucając winę na bliżej nieokreślone koszmary senne);
  • powoduje, że organizm broniąc się przed niedotlenieniem mózgu uruchamia mechanizmy zwiększające poziom glukozy we krwi, co w efekcie wywołuje cukrzycę
  • wskutek regularnego niewysypiania się występuje  zmęczenie w ciągu dnia, spadek koncentracji, przysypianie w porze obiadowej i wcześnie wieczorami
  • powoduje też bóle głowy, spadek nastroju i wydolności fizycznej i psychicznej, często depresję
  • prowadzi z czasem do niewydolności serca, zaburzeń rytmu serca, zawałów i udarów mózgu
  • sprawia, że narażamy inne osoby nie mogące się wysypiać przez nasze chrapanie na podobne zagrożenia z najczęstszym skutkiem w postaci pogorszenia relacji rodzinnych i przenoszenia się bliskich do innej sypialni

Błędne koło

Jak wyżej wspomniano, osoby otyłe oraz wykazujące nadciśnienie są bardziej narażone na bezdech senny. Jednocześnie, osoby cierpiące na bezdech mogą się nabawić nadciśnienia właśnie wskutek wywołanego bezdechem regularnego niedotleniania organizmu. Dlatego też, z bezdechem związane jest swoiste błędne koło. Osoba zdrowa może wówczas nagle zacząć mieć problemy z nadciśnieniem, natomiast osoba, która te problemy już ma, może zacząć w późniejszym czasie cierpieć na bezdech. Tym samym, osoba, która niedawno mierzyła swoje ciśnienie, może nie wiedzieć o tym, że wskutek bezdechu ciśnienie to w dość szybkim czasie trwale jej się podwyższy. A od nadciśnienia droga do poważnych chorób jest już bliska. Podobnie jest np. z cukrzycą – może być ona zarówno skutkiem, jak i przyczyną bezdechu. Na określonym etapie nie ma możliwości ustalenia, co pojawiło się pierwsze. Jednakże możemy mieć wpływ na to, że zauważymy bezdech odpowiednio wcześnie.

Na co zatem zwrócić uwagę

Aby uniknąć problemów związanych z bezdechem, należy zadać sobie kilka pytań, a mianowicie:

  • czy się wysypiam?
  • czy inne osoby zwracają uwagę na to, że chrapię?
  • czy budzę się często w nocy z uczuciem nieprzyjemnego dławienia?
  • czy śni mi się, że nie mogę zaczerpnąć powietrza?
  • czy już mam problemy z: nadciśnieniem, sercem, cukrzycą lub czy leczę się na depresję?
  • czy często odczuwam stan przygnębienia?
  • czy często jestem zmęczona/y?
  • czy chcę zasnąć o nietypowych porach i w nietypowych miejscach?
  • czy po przebudzeniu czuję nadmierną suchość w ustach?
  • czy odczuwam zatykania nosa zwłaszcza w nocy?

 

WAŻNE

Na wszystkie powyższe problemy musimy również zwrócić uwagę, obserwując naszych bliskich. Czasem bardzo trudno będzie im bowiem powiązać bezdech senny z trapiącymi ich na co dzień dolegliwościami.

 

Podjęcie leczenia

Jeżeli mamy podejrzenie, że męczy nas bezdech senny, powinniśmy odwiedzić otolaryngologa. Lekarz przede wszystkim obejrzy nas pod kątem ewentualnych defektów (sprawdzi m.in. przegrodę nosową, wielkość migdałków oraz gardło), a także przeprowadzi szczegółowy wywiad.

 

WAŻNE

Wywiad lekarski ma na celu potwierdzenie, czy dotyka nas bezdech senny. Jednocześnie, od wskazanych objawów – ich stopnia i częstotliwości – zależy, jaką terapię zaleci lekarz.

Odpowiednia diagnoza często wymaga dodatkowo przeprowadzenia badań polisomnograficznych w czasie snu, lub tomografii komputerowej .

Samo leczenie może przebiegać wieloetapowo, przy czym jest ono uzależnione od przyczyn u indywidualnego pacjenta. W ramach leczenia pacjent może np.:

  • zostać skłoniony do zmiany przyzwyczajeń (np. odstawienia alkoholu, wprowadzenia innej diety, zmniejszenia masy ciała);
  • otrzymać preparaty ułatwiające oddychanie (np. preparaty zmniejszające rozluźnienie mięśni podczas snu);
  • być skierowanym na operację celem korekcji drożności dróg oddechowych ( np. operację przegrody nosa, przerośniętych małżowin nosowych, zbyt przerośniętego podniebienia miękkiego czy zapadającego się języka);
  • otrzymać zalecenie stosowania aparatu CPAP (jest to wyposażony w pompę powietrzną aparat zakładany na nos, utrzymujący podczas snu prawidłowy przepływ powietrza do organizmu);
  • otrzymać preparaty leczące alergie, leczenie stanów zapalnych błon śluzowych nosa czy zatok oraz migdałków;

Z uwagi na fakt, że bezdech senny może nam zaszkodzić na wiele sposobów, nie należy lekceważyć chrapania i innych dolegliwościach związanych ze snem (lub jego jakością). Odpowiednio wcześnie wykryty bezdech senny pozwala nam bowiem uniknąć wielu przykrych konsekwencji, w tym wieloletniego leczenia chorób nim wywołanych. Dlatego też warto skoncentrować się na chrapaniu, zebrać wszystkie fakty związane z naszym codziennym funkcjonowaniem oraz przedstawić je lekarzowi.

 

 

 

 

 

 

Wysiękowe zapalenie ucha środkowego – coraz częstszy problem u dzieci

Wysiękowe zapalenie ucha środkowego – coraz częstszy problem u dzieci

Tego rodzaju stan zapalny ucha może przebiegać podstępnie i poważnie zagrozić słuchowi oraz dalszemu rozwojowi dziecka.

Dlatego ważnym jest, aby również rodzice zrozumieli mechanizm powstawania tego zagrożenia dla swojego dziecka.

 

Początkowo chory nie odczuwa żadnych objawów, pomimo że utrzymuje się stan zapalny. W dalszej fazie stopniowo pogarsza się słuch, natomiast w przypadku dziecka może nawet dojść do braku jakichkolwiek reakcji na bodźce dźwiękowe. Wysiękowe zapalenie ucha środkowego to infekcja, której nie możemy lekceważyć ani przeczekiwać. Może ona bowiem doprowadzić nawet do trwałego uszkodzenia słuchu.

 

Kogo może spotkać choroba

Wysiękowe zapalenie ucha środkowego dotyczy w przeważającej większości przypadków małych dzieci przed 10 rokiem życia. Rzadziej dotyczy dorosłych, ale może wystąpić i u nich. Stan zapalny może zostać wywołany z różnych przyczyn. Zaliczają się do nich przede wszystkim:

  • narażenie górnych dróg oddechowych na częste infekcje bakteryjne i wirusowe u małych dzieci – zwłaszcza uczęszczających do żłobka czy przedszkola
  • stan po przebytym ostrym zapaleniu ucha środkowego – u 10% dzieci podczas leczenia ostrego zapalenia ucha może dochodzić do wyjałowienia wysięku przez antybiotyki a jałowy płyn może utrzymywać się nawet do 3 miesięcy
  • przerost migdałka gardłowego, który może upośledzać prawidłową funkcję trąbek słuchowych, sprzyjać zaleganiom wydzielin i jej zakażeniu
  • alergie w wyniku których dochodzi do obrzęku i przerostu śluzówek nosa i okolicy ujść gardłowych trąbek słuchowych, procesy alergiczne sprzyjają również dodatkowym zakażeniom
  • polipy i guzy jamy nosowej i części nosowej gardła
  • niezdiagnozowane i niewłaściwie leczone przewlekłe stany zapalne zatok
  • przebyte wcześniej choroby doprowadzające do zmian bliznowatych i włóknienia w części nosowej gardła
  • uraz ciśnieniowy – w czasie lotu samolotem lub przy nurkowaniu /baseny, aquaparki/

 

WAŻNE

Największe prawdopodobieństwo zachorowania będą miały dzieci w wieku przedszkolnym. W licznym środowisku rówieśników są one bowiem bardziej narażone na kontakt z drobnoustrojami niż w przypadku sterylniejszych warunków domowych.

 

Infekcja ucha wewnętrznego i wydzielina

Wirusy lub bakterie najczęściej dostają się do ucha poprzez trąbkę słuchową. Trąbka ta łączy ucho z gardłem i tym samym stanowi atrakcyjny korytarz sprzyjający przechodzeniu infekcji np. z gardła czy nosa do uszu.W rezultacie, wskutek ostrego stanu zapalnego ucha,w jamie bębenkowej gromadzi się płyn (zwany wysiękiem). Zbyt krótkie lub niewłaściwe leczenie tego stanu, może skutkować przewlekłym wysiękowym zapaleniem ucha przebiegającym bezboleśnie i przez to nie zauważonym przez rodziców dziecka.

Najczęstszym patomechanizmem wysiękowego zapalenia ucha bez ostrego stanu zapalnego ucha, jest obturacja ujścia gardłowego trąbki słuchowej. Z tego względu do jego powstania dochodzi w przypadku patologii części nosowej gardła. Przewlekle utrzymująca się niedrożność trąbki (na skutek zamknięcia ujścia gardłowego) powoduje podciśnienie w jamie bębenkowej, które doprowadza do powstania przesięku z kapilar wyściółki (błony śluzowej) jamy bębenkowej. Płyn w jamie bębenkowej w przypadku podciśnienia może też powstawać na skutek zmian przepuszczalności naczyń wyściółki. Podciśnienie w uchu środkowym prowadzi stopniowo do metaplazji nabłonka wyścielającego jamę bębenkową. W nowym nabłonku pojawiają się liczne komórki kubkowe, które produkują gęsty śluz. W konsekwencji w jamie bębenkowej powstaje gęsta wydzielina.

 

Objawy można podzielić w zależności od typu zapalenia wysiękowego.

 

W postaci ostrej dominują:

  • ból ucha
  • niedosłuch typu przewodzeniowego
  • uczucie “przelewania” w uchu

 

Postać przewlekła charakteryzuje jedynie występowanie niedosłuchu typu przewodzeniowego (rzadko mieszanego) oraz niekiedy szumem lub zawrotami głowy.

 

W badaniu, laryngolog stwierdza:

  • wciągnięcie dolnej, wiotkiej części błony bębenkowej do ucha środkowego z wrażeniem uwypuklenia części górnej
  • pogrubienie błony bębenkowej z nastrzyknięciem młoteczkowym (poszerzenie naczyń wzdłuż rękojeści młoteczka
  • lub woskowe, żółtawe czy miodowe a czasami sinawe zabarwienie błony bębenkowej, rzadko z widocznym poziomem płynu za błoną i pęcherzykami powietrza

 

W rezultacie ostrego czy przewlekłego stanu zapalnego, ucho zewnętrzne nie przewodzi prawidłowo bodźców słuchowych przez ucho środkowe do ucha wewnętrznego, co powoduje pogarszanie się słuchu. Nadmiar płynu w uchu środkowym może spowodować nawet pęknięcie błony bębenkowej, przez co z ucha zaczyna wyciekać nagromadzony tam płyn. Kolejne powikłania mogą być związane nawet z rozwojem perlaka (tj. guzka, który może np. uciskać nerw twarzowy, prowadząc do jego uszkodzenia).

 

WAŻNE

Przewlekły stan zapalny ucha środkowego przebiega stopniowo, bezboleśnie, przez co chore dziecko nie jest w stanie rozpoznać, że jego słuch w miarę upływu czasu się pogarsza. Często uwagę na to zwracają dopiero osoby z jego rodziny, opiekunowie lub rówieśnicy.

 

Dziecko, w którego przypadku nie zwróciliśmy dostatecznej uwagi na przebieg stanu zapalnego, może mieć w późniejszych latach poważne kłopoty ze słuchem. W takim przypadku nie będzie ono mogło przyswajać ze zrozumieniem wszystkich kierowanych do niego komunikatów, a także będzie mieć poważne trudności związane z rozwojem mowy. Tego typu problemy mogą się często wiązać z towarzyskim wykluczeniem oraz problemami z nauką.

 

Na jakie objawy zwrócić uwagę

Ponieważ wydzielnicze zapalenie ucha środkowego rozwija się stopniowo, czasem ciężko jest rozpoznać jego objawy. Ponadto infekcji tej nie towarzyszą tak „pospolite” symptomy jak np. gorączka czy też ból gardła.

 

Na pewno warto na poważnie wziąć wszelkie uwagi dotyczące pogarszania się naszego słuchu. Chodzi w tym wypadku nie tylko o nasze subiektywne odczucie, ale przede wszystkim o ewentualne uwagi kierowane do nas przez inne osoby.

 

Ponadto, w celu zmniejszenia prawdopodobieństwa nastania przyszłych komplikacji oraz powikłań, należy niezwłocznie skontaktować się z lekarzem, gdy stwierdzimy istnienie takich objawów jak:

  • uczucie przelewania się w uchu, zwłaszcza przy ruchach głowy;
  • słyszalne szumy;
  • uczucie ucisku w uchu;
  • spadek koncentracji i drażliwość.

 

WAŻNE

Szczególnie istotne jest obserwowanie małych dzieci, które są bardziej narażone na infekcje, do których dochodzi np. w przedszkolu lub wskutek kontaktu ze starszym rodzeństwem. Powinniśmy być również czujni w przypadku, gdy dziecko niedawno chorowało. Należy zatem sprawdzać regularnie, czy dziecko reaguje na bodźce słuchowe.

 

Stopniowe pogarszanie się słuchu u innej osoby trudno w praktyce obserwować, jednak na pewno naszą uwagę powinny przykuć takie zachowania jak: głośne mówienie, brak reakcji na wołanie czy też notoryczne pogłaśnianie telewizora.

 

Dodatkowo, prawdopodobieństwo, że mamy do czynienia z wydzielniczym zapaleniem ucha środkowego wzrasta, jeżeli przechodziliśmy w ostatnim czasie liczne infekcje lub gdy jesteśmy alergikami. Ból ucha może być z kolei objawem tego, że infekcja jest już zaawansowana.

 

Jak postępować z zapaleniem ucha środkowego

Stopniowe pogarszanie się słuchu nie pozwoli nam na dokonanie rzetelnej oceny rozwoju choroby. Dlatego też nasz stan zdrowia powinien ocenić lekarz. Jest to o tyle istotne, że stan zapalny może się okresowo cofać, po jakimś czasie ponownie narastając.

 

WAŻNE

Jakkolwiek stan zapalny czasami znika w ciągu 3 miesięcy, to jednak nawraca w około 1/3 przypadków. Dlatego też tak istotna jest obserwacja lekarska. Lekarz może bowiem stwierdzić, że stan zapalny ma charakter przewlekły, co istotnie wpłynie na sposób leczenia.

 

Lekarz, przeprowadzając badanie, będzie mógł sprawnie ocenić, czy wysięk w uchu występuje czy też uległ całkowitemu cofnięciu. Do zmian zapalnych lekarz dopasowuje właściwą terapię.

Lekarz może:

  • zalecić leczenie farmakologiczne;
  • skierować na operację polegającą na usunięciu wydzieliny z jamy bębenkowej /paracentezę/
  • przedmuchiwać trąbki słuchowe co może dać natychmiastową poprawę słuchu i zabezpiecza przed powstaniem zrostów, a także;
  • zalecić założenie i noszenie drenów, czyli rurek mających na celu odsączanie wydzieliny na bieżąco i doprowadzających powietrze do ucha przez dren w błonie bębenkowej

 

Zabieg operacyjny jest zalecany najczęściej wówczas, gdy leczenie farmakologiczne nie przyniesie zakładanych rezultatów i jednocześnie stan zapalny utrzymuje się powyżej 3 miesięcy (przewlekły stan zapalny). Dlatego też, terapia najczęściej rozpocznie się od stosowania odpowiednio dobranych antybiotyków wraz z osłoną. Obok lub zamiast antybiotyków lekarz może dobrać leki przeciwhistaminowe lub leki rozrzedzające zalegający śluz. Konieczne będzie również poddawanie się okresowym kontrolom, które mają na celu wykazanie, czy wysięk w uchu ustępuje.

 

WAŻNE

W przypadku dziecka lekarz może zalecić również ograniczenie przebywania w miejscach, w których może być ono podatne na kolejne infekcje. W praktyce oznacza to przerwę w uczęszczaniu do żłobków lub przedszkoli.

 

Reasumując, można mieć pewne obawy związane z koniecznością podjęcia leczenia. Dotyczą one zwłaszcza przypadków, w których małe dziecko zostanie skierowane na zabieg drenażu. Niemniej jednak, konsekwencje niepodjęcia działań zmierzających do eliminacji wysięku mogą się w późniejszych latach niekorzystnie odbić na relacjach chorego z innymi ludźmi. Dlatego też warto zwracać uwagę na wszelkie podejrzane objawy związane z narządem słuchu, aby odpowiednio wcześnie wyeliminować ich niepożądane skutki.