Cukrzyca typu 2

Cukrzyca typu 2

Jeśli jesteś osobą, u której, występują czynniki ryzyka rozwoju cukrzycy, masz nadwagę lub otyłość lub zdiagnozowano u Ciebie cukrzycę, to ten artykuł jest właśnie dla Ciebie.

W Polsce na cukrzycę choruje ok 3 miliony osób.  Co trzecia osoba nie jest świadoma swojej choroby!

Niechciany spadek po przodkach czy grzech zaniedbania? Przyczyny cukrzycy.

Cukrzyca typu 2 to najczęściej występujący na świecie typ cukrzycy. W powstawaniu cukrzycy typu 2 biorą udział dwa czynniki: predyspozycje genetyczne, na które nie mamy wpływu, oraz czynniki środowiskowe – otyłość, zwłaszcza brzuszna, która jest  konsekwencją nieprawidłowej, wysokokalorycznej diety oraz niskiej aktywności fizycznej. Dobra wiadomość jest taka, że dziedziczymy tylko skłonność do cukrzycy, a nie samą chorobę, a więc w dużej mierze od nas samych i naszego trybu życia zależy czy na nią zachorujemy. Postępujmy już dziś w myśl maksymy “Lepiej zapobiegać niż leczyć” i weźmy los w swoje ręce.

Oto klucz do sukcesu: Zdrowa, prawidłowo zbilansowana dieta oraz regularna aktywność fizyczna, które pozwolą na uniknięcie niechcianych kilogramów. Przeprowadzone badania wykazują, że odpowiednia dieta i ruch są bardzo skuteczne w zapobieganiu rozwojowi cukrzycy typu 2.

A jaki jest mechanizm powstawania cukrzycy?

Cukrzyca jest chorobą przewlekłą i postępującą, jej rozwój przebiega stopniowo. Na początku mamy do czynienia z otyłością oraz genetycznie uwarunkowanym zaburzeniem produkcji i/lub wydzielania insuliny. Oznacza to, że insulina jest produkowana przez trzustkę, ale jej wydzielanie nie przebiega, tak jak u osoby zdrowej – wydzielana jest z opóźnieniem i dłużej niż powinna. Na tym etapie stężenie glukozy we krwi  utrzymuje się jeszcze w normie.
Z kolei drugi czynnik powodujący cukrzycę – otyłość – jest przyczyną insulinooporności, która rozwija się już w dzieciństwie; trzustka, aby utrzymać stężenie glukozy we krwi w normie, musi produkować coraz więcej insuliny. Po kilku-kilkunastu latach takiego stanu komórki ß trzustki ulegają wyczerpaniu i produkują coraz mniej insuliny.

Daj odpocząć swojej trzustce: Przeciętny Polak zjada rocznie 12 kg więcej cukru przetworzonego, niż 10 lat temu! Jedz produkty zdrowe, nieprzetworzone, bogate w błonnik, które wolno wchłaniają się z przewodu pokarmowego. Unikaj jak ognia napojów energetycznych, izotonicznych i gazowanych innych niż woda.

Jakie objawy wskazują, ze mogę mieć cukrzycę?

Objawy cukrzycy typu 2 rozwijają się stopniowo. Początkowo, gdy stężenie glukozy we krwi nie jest jeszcze bardzo duże, cukrzyca zwykle nie powoduje żadnych objawów. W miarę postępu choroby rozwijają się objawy kliniczne : nadmierne pragnienie, oddawanie dużej ilości moczu, ogólne osłabienie i infekcje układu moczowo-płciowego. Bardzo ważne jest prawidłowe leczenie cukrzycy już od samego jej początku. Albowiem zmniejsza ono ryzyko groźnych powikłań w przyszłości takich jak choroby sercowo-naczyniowe( np. choroba wieńcowa zawal m.serca, udar mózgu), stopa cukrzycowa, uszkodzenie narządu wzroku czy przewlekła choroba nerek. Leczenie cukrzycy typu 2 jest kompleksowe i wymaga stosowania równocześnie kilku metod. Należą do nich metody niefarmakologiczne, czyli edukacja, leczenie dietetyczne, wysiłek fizyczny, także leczenie farmakologiczne. Ponadto konieczne jest leczenie czynników ryzyka chorób układu sercowo-naczyniowego, oraz powikłań cukrzycy.

Czy mam wpływ na leczenie cukrzycy?

W leczeniu cukrzycy typu 2 ogromne znaczenie ma zaangażowanie pacjenta w terapię, ponieważ bardzo skuteczna jest dieta i regularna aktywność fizyczna. Aktywność fizyczna jest bardzo wskazana, ale powinna być dostosowana do możliwości danej osoby. Zaleca się regularny wysiłek fizyczny. Dowiedziono, że prowadzi on do zmniejszenia isnulinooporności. Najlepszy jest szybki marsz, najlepiej 30 minut codziennie lub przynajmniej 3 razy w tygodniu. Dieta stosowana w cukrzycy typu 2 ma na celu zmniejszenie masy ciała, co można osiągnąć zmniejszając ilość  dostarczanych kalorii. Dieta osoby chorującej na cukrzycę typu 2 leczonej lekami doustnymi powinna obejmować 5 posiłków: trzy główne i dwie przekąski (drugie śniadanie oraz podwieczorek).

Każdy chory na cukrzycę typu 2 powinien pozostawać pod opieką lekarza diabetologa i kontrolować glikemię za pomocą glukometru. Do zalecanych badań okresowych należy oznaczenie odsetka hemoglobiny glikowanej (HbA1c) – wskaźnika wyrównania cukrzycy; zaleca się wykonywanie takiego oznaczenia raz w roku. Lekarz diabetolog zaleci również oznaczenie wydalania albumin z moczem. Chory powinien pamiętać o corocznym badaniu okulistycznym dna oka w kierunku retinopatii cukrzycowej, a także codziennie oglądać stopy i dbać o ich higienę.

Pamiętaj!

Masz wpływ na swoje zdrowie.

Cukrzyca to choroba przewlekła, która będzie towarzyszyć Ci całe życie.

Pacjent z cukrzycą, który więcej wie o chorobie  żyje dłużej.

Zagrożenie z lodówki – jersinioza

Zagrożenie z lodówki – jersinioza

Niektóre bakterie trafiają do naszego organizmu poprzez spożywane produkty. Mając to na uwadze, najczęściej zachowujemy podstawowe zasady bezpieczeństwa, tj. myjemy ręce czy też kupujemy żywność w sprawdzonych miejscach. Niekiedy jednak bakterie potrafią się przedostać nawet do żywności produkowanej w zakładzie spełniającym wszelkie standardy higieniczne. Jeżeli do tego dodamy ich umiejętność namnażania w niskich temperaturach, jakie panują w chłodniach czy też lodówkach oraz fakt, że nie straszna jest im obróbka termiczna, łatwo sobie wyobrazić, że zakażenie jest możliwe nawet w warunkach, które uznajemy za sterylne.

 

Bakterie Yersinia i źródło zakażenia

Yersiniae to grupa bakterii składająca się z kilkunastu gatunków. Trzy z nich mogą zagrażać zdrowiu człowieka. Są to:

  • pestis;
  • enterocolitica oraz
  • pseudotuberculosis.

Bakterie wywołujące jersiniozę występują zwłaszcza w organizmach:

  • świń;
  • drobiu oraz
  • ryb.

Występują również w:

  • niepasteryzowanych produktach mlecznych, w tym w lodach;
  • serach – zwłaszcza pleśniowych oraz
  • wodzie.

W związku z powyższym, zakażenie tymi bakteriami najczęściej następuje drogą pokarmową. Szczególnie wysokie ryzyko zakażenia istnieje po:

  • spożyciu surowych lub półsurowych produktów mięsnych;
  • wypiciu nieprzegotowanej wody oraz
  • przygotowywaniu mięsa w warunkach sprzyjających roznoszeniu się jego drobinek na sąsiednie powierzchnie i na inne produkty spożywcze.

Nosicielami bakterii Yersinia są również zwierzęta. W niektórych przypadkach do zakażenia może dojść po zabawie z nimi, gdy zaniedbamy mycie rąk oraz twarzy.

Zakażenie u dorosłych i u dzieci

Po przeniknięciu do jelita bakterie Yersinia szybko się rozmnażają.

Pojawiają się wówczas nagle – szczególnie u dzieci – objawy charakterystyczne dla zatrucia pokarmowego, takie jak:

  • biegunka;
  • wymioty;
  • ból w podbrzuszu;
  • niewielka gorączka.

 WAŻNE

W niektórych przypadkach zakażenie przebiega bezobjawowo, co oznacza, że możemy być nieświadomymi nosicielami bakterii, a o zakażeniu dowiadujemy się, gdy ich namnażanie w całym organizmie postępuje.

Nasz organizm podejmuje walkę z bakteriami, które wniknęły do układu pokarmowego. Dalszy rozwój choroby jest zależny od siły naszego układu odpornościowego. W większości przypadków organizm sam sobie radzi z zakażeniem, a objawy zatrucia samoczynnie ustępują.

WAŻNE

Przy objawach zatrucia szczególnie musimy obserwować osoby, których układ odpornościowy jest osłabiony. Są to zwłaszcza dzieci, kobiety w ciąży, ludzie starsi oraz osoby po ciężkich zabiegach.

Problem jersiniozy szczególnie bowiem dotyczy właśnie osób o osłabionej odporności oraz – w niektórych przypadkach – osób, które nie wykryły u siebie żadnych objawów zatrucia, lecz borykają się z innymi problemami zdrowotnymi, których źródło trudno ustalić.

U osób dorosłych dolegliwości są odczuwalne zwłaszcza, gdy bakterie przenikną do węzłów krezkowych jelita. Wówczas, obok biegunki lub wymiotów, mogą pojawić się ostre bóle brzucha po prawej stronie, które do złudzenia przypominają atak wyrostka robaczkowego.

Przyczyną dalszych komplikacji jest fakt, że następnym celem wyprawy niezwalczonych przez nasz organizm bakterii Yersinia jest krwioobieg. Bakteria może wówczas zajmować kolejne partie organizmu, a brak badań związanych z jej wykryciem może prowadzić do rozwoju pozornie niezależnych od siebie objawów. W skrajnych przypadkach jersinioza powoduje sepsę, zwaną również posocznicą. Sepsa to ciężka reakcja organizmu na zakażenie (w tym wypadku na nadmiernie rozmnożone bakterie Yersinia), która objawia się wykraczającymi poza normę temperaturą ciała, oddechem i pracą serca, a także nieprawidłową ilością białych krwinek. Sepsa nieleczona prowadzi do śmierci. Również w warunkach szpitalnych nie zawsze da się z sepsą wygrać.

WAŻNE

Badania pod kątem jersiniozy powinny być wykonane, jeżeli chory odczuwa szereg, pozornie nie związanych ze sobą, coraz to nowszych dolegliwości. Do badań szczególnie kwalifikują się osoby o obniżonej odporności, a zwłaszcza dzieci.

U każdego chorego jersinioza może wywołać powikłania. Wśród nich znajdują się:

  • bóle stawów;
  • zapalenie tęczówki oka;
  • rumień guzowaty;
  • wysypka;
  • ropień wątroby czy też
  • ropień śledziony.

Dlatego też istnieje ryzyko, że nie wystąpią u nas pierwsze objawy jersiniozy, a do lekarza zgłosimy się np. z bólem stawów. Jeżeli lekarz skupi się wyłącznie na dolegliwościach reumatycznych, wówczas nie zostaniemy najprawdopodobniej przebadani na obecność bakterii Yersiniae.

Leczenie jersiniozy

Lekarz, po przeprowadzeniu wywiadu, powinien powiązać dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego z innymi dolegliwościami, na które skarży się pacjent. O ile diagnozowanie nie jest w tym przypadku łatwe, dobry lekarz bierze pod uwagę grupę ryzyka zachorowania na jersiniozę, w której jest dany pacjent.

Bakterie szczepu Yersiniae są jednymi z mikroorganizmów, których istnienie należy wyeliminować przy diagnozowaniu pacjenta, który prezentuje większą ilość pozornie nie związanych ze sobą objawów. Bakterie te można wykryć zwłaszcza poprzez:

  • badanie krwi oraz
  • wyizolowanie ich z kału.

Leczenie przebiega w zależności od siły objawów. W lżejszych przypadkach zakażenie jest zwalczane samodzielnie przez nasz organizm. Chory powinien jedynie pamiętać o przyjmowaniu elektrolitów, częstym nawadnianiu oraz o lekkostrawnej diecie. W przypadku gorączki lekarz zaleci stosowanie środków przeciwgorączkowych i przeciwzapalnych.

Jeżeli lekarz wykryje jersiniozę i jednocześnie stwierdzi ciężki przypadek zakażenia, wówczas może zalecić leczenie antybiotykami. Ważna w tym wypadku będzie antybiotykoterapia z osłoną, tj. stosowanie ich wraz z jednoczesnym przyjmowaniem probiotyków.

Jakkolwiek przypadki jersiniozy u ludzi są rzadkie, należy szczególnie obserwować dzieci, które są zarówno mniej odporne na zakażenie, jak i rzadziej wyrażają chęć stosowania się do zasad higieny. Pamiętajmy również o zachowaniu higieny w kuchni i unikaniu kontaktu surowego mięsa z innymi produktami lub materiałami.

Od słodyczy do sepsy, czyli jak może zbuntować się nasz organizm.

Od słodyczy do sepsy, czyli jak może zbuntować się nasz organizm.

Problemy zaczynają się w jelitach. Cierpimy wówczas, mniej lub bardziej, na gazy, wzdęcia, bóle podbrzusza, nudności, biegunki – albo wręcz przeciwnie – zaparcia. Paradoksalnie objawom tym towarzyszy uczucie silnego głodu. Z towarzyszącym nam dyskomfortem nie powiążemy najczęściej kolejnych zmian w organizmie, które przyjdą później, objawiając się np. poprzez bóle mięśni, stawów oraz zmiany skórne. Jeżeli mamy pecha, ostatnim stadium zmian jest sepsa, która bez podjęcia pilnego leczenia kończy się często śmiercią. Całość tych objawów związana jest przeważnie z grzybicą ogólnoustrojową. Aby w porę ją wykryć, trzeba uważnie obserwować swój organizm, a następnie o dolegliwościach opowiedzieć dobremu lekarzowi. Tylko na co zwrócić uwagę?

 

Komu szczególnie grozi grzybica ogólnoustrojowa

Ta wyjątkowo ekspansywna forma grzybicy zagraża przede wszystkim osobom:

  • o obniżonej odporności, spowodowanej m.in. zabiegami operacyjnymi czy też chemioterapią;
  • nie zwracającym uwagi na to, co jedzą i spożywającym dużo słodyczy, alkoholu i innych produktów zawierających cukier;
  • funkcjonującym na co dzień w atmosferze stresu;
  • zażywającym przez długi czas antybiotyki bez osłony, tj. bez towarzystwa probiotyków;
  • zażywającym sterydy czy też tabletki antykoncepcyjne.

Sama świadomość, że jesteśmy w jednej z powyższych grup, nie zawsze pozwoli nam podjąć właściwe działania zmniejszające ryzyko zachorowania. Przykładowo bowiem, pod  wpływem stresu organizm wytwarza kortyzol, który z kolei podnosi poziom cukru we krwi, co wpływać może na rozwój choroby. Jednakże, stres, którego nie jesteśmy czasem świadomi, może też zwiększać uczucie łaknienia, i to dieta przyczyni się do zachorowania. Jednocześnie, świadomość większości ludzi odnośnie zawartości cukru w produktach, a także ich ilości, na spożycie których mogą sobie pozwolić, jest najczęściej znikoma. Ponadto grzybica ogólnoustrojowa może być następstwem innej choroby, z którą zmagaliśmy się w przeszłości, i która osłabiła naszą odporność. Jednocześnie stres może być przyczyną bólu podbrzusza niezwiązanego w konkretnym przypadku z grzybicą ogólnoustrojową. Dlatego też, oceniając nasz stan zdrowia, musimy dokładnie przeanalizować nie tylko objawy, ale też nasze nawyki.

Co się w rzeczywistości dzieje w organizmie chorego

W jelicie grubym człowieka znajduje się liczna flora bakteryjna. Są to najczęściej sojusznicy naszego organizmu, których funkcja polega m.in. na zwiększaniu jego odporności, usuwaniu toksyn czy też przeciwdziałaniu stanom zapalnym. Jednocześnie, w naszym organizmie, w tym w jelicie grubym, występuje Candida albicans (bielnik biały). Jest to grzyb – towarzyszący nam od urodzenia drożdżak – który pomaga m.in. w trawieniu cukrów. Prawidłowo działający organizm opiera się na równowadze mikroflory jelitowej. Przykładowo, ilość i ekspansja Candida albicans jest ograniczana, głównie dzięki istnieniu w organizmie innych bakterii.  

Problemy zaczynają się w momencie, gdy równowaga mikroflory jelitowej zostanie z różnych przyczyn zachwiana (np. wskutek złej diety z nadmiarem uwielbianych przez drożdżaka cukrów, czy też zniszczenia flory bakteryjnej przez antybiotyki brane bez osłony). Wówczas nasz organizm się buntuje, a  Candida albicans może zacząć się rozmnażać w sposób niekontrolowany. Jego ilość początkowo wzrasta w niekontrolowany sposób w jelicie, stąd pierwsze objawy dotyczą układu pokarmowego. Z czasem ekspansja Candida albicans obejmuje cały organizm, wywołując szereg dolegliwości trudnych do jednoznacznego zdiagnozowania. Candida albicans atakuje poprzez toksyny, które są zabójcze dla naszego organizmu.

Objawy grzybicy ogólnoustrojowej

Problem z diagnozowaniem grzybicy ogólnoustrojowej jest o tyle poważny, że jej objawy pojawiają się stopniowo w różnych częściach organizmu. Dlatego też łatwo pomylić ekspansję Candida albicans z szeregiem innych, pozornie niezależnych od siebie chorób. Ponieważ grzybica ogólniustrojowa zaczyna się najczęściej w jelicie grubym, pierwszymi objawami, które odczujemy, będą dolegliwości w przewodzie pokarmowym.

Tym samym, pierwsza faza choroby objawia się głównie:

  • nudnościami;
  • wzdęciami;
  • biegunką albo zaparciami;
  • bólami brzucha czy też
  • nieprzyjemnym zapachem z ust.

Może się też pojawić zwiększony apetyt na słodycze, które są źródłem cennego dla Candida albicans cukru. Już na tym etapie, bez wykonania odpowiednich badań, ciężko zdiagnozować pacjenta z uwagi na fakt, że powyższe objawy można przypisać innym chorobom.

Gdy grzyby candidans przenikną do krwioobiegu, wówczas zaobserwujemy drugą fazę, choroby. W zależności od zaatakowanych części organizmu (układ oddechowy, nerwowy, moczowy czy też skóra lub narządy płciowe), możemy odczuć takie objawy jak np.:

  • problemy skórne, w tym wysypki czy też ciągłe uczucie swędzenia niektórych miejsc;
  • problemy z prawidłowym oddychaniem, w tym duszności;
  • bóle reumatyczne;
  • ciągle nawracające alergie, katary, zapalenia zatok;
  • zapalenie dróg moczowych lub rodnych;
  • spadek popędu seksualnego;
  • próchnica lub paradontoza;
  • pleśniawki jamy ustnej;
  • nieświeży zapach z ust lub skóry;
  • częste wahania nastroju;
  • bóle głowy i problemy z koncentracją.

Charakterystyczne na tym etapie jest również obniżenie odporności organizmu, przez co np. częściej się przeziębiamy.

Im bardziej choroba postępuje, tym bardziej jest atakowany układ nerwowy, a Candida albicans dociera również do mózgu. Tam też, za sprawą neurotoksyny, dokonuje zniszczeń, które objawiają się bólami głowy oraz pogłębieniem złego samopoczucia (nadmierna agresja, stany depresyjne, napady lęku, zła jakość snu).

Ostatnią fazą ataku Candida albicans jest zapadnięcie chorego na sepsę, zwaną również posocznicą. Sepsa to ciężka reakcja organizmu na zakażenie (w tym wypadku na nadmiernie rozmnożonego Candida albicans), która objawia się wykraczającymi poza normę temperaturą ciała, oddechem i pracą serca, a także nieprawidłową ilością białych krwinek. Sepsa nieleczona prowadzi do śmierci. Również w warunkach szpitalnych nie zawsze da się z sepsą wygrać.

Jak wyeliminować grzybicę ogólnoustrojową

Z uwagi na liczne możliwe przyczyny i objawy, warto odwiedzić lekarza. Dobry lekarz powinien przeprowadzić dokładny wywiad, po którym zadecyduje on o zleceniu badań krwi pod kątem obecności Candida albicans.

Wykrycie grzybicy wiąże się z podjęciem odpowiednich działań, które w dużej mierze zależą od chorego. Leczenie przebiega poprzez:

  • stosowanie odpowiednich leków przeciwgrzybiczych;
  • stosowanie probiotyków;
  • właściwą dietę oraz
  • właściwy styl życia.

Jak widać, samo zażywanie leków nie wystarczy. Chory powinien wykazać się samodyscypliną, uprzednio konsultując z lekarzem nową dietę i styl życia.

Chory powinien się przygotować na to, że będzie musiał wyeliminować takie używki jak alkohol, kawę czy też papierosy. Dieta wiąże się też z unikaniem cukrów prostych zawartych np. w słodyczach, słodkich napojach, czy też w białym pszennym pieczywie. Z jadłospisu wyeliminowane zostaną również sery pleśniowe. Chory będzie musiał na stałe włączyć do swej diety m.in. ryby, jaja, kwaśne warzywa i owoce, razowe pieczywo oraz zieloną herbatę.

Istotna jest również zmiana stylu życia. W miarę możliwości, należy unikać stresu, natomiast obowiązkiem chorego będzie zahartowanie organizmu poprzez spacery oraz uprawnianie sportu.

Jeżeli nawet nie widzimy u siebie objawów grzybicy ogólnoustrojowej, powinniśmy rozważyć zmianę diety i innych nawyków. Złe przyzwyczajenia mogą bowiem doprowadzić również do szeregu innych schorzeń, które znacznie skomplikują nasze przyszłe życie.

Bóle głowy, katar i trudności w oddychaniu, czyli jak mogą dokuczyć nam zatoki

Bóle głowy, katar i trudności w oddychaniu, czyli jak mogą dokuczyć nam zatoki

Zatoki przynosowe to przestrzenie znajdujące się na terenie twarzoczaszki. Są one niezbędne do prawidłowego funkcjonowania człowieka. Pozwalają nam przede wszystkim prawidłowo oddychać, mówić oraz rozpoznawać zapachy. Stoją też często na pierwszym froncie walki z infekcjami, nieraz z nimi przegrywając. Aby zaoszczędzić przykrych dolegliwości sobie oraz naszym bliskim, warto wiedzieć, jak rozpoznać i leczyć zapalenie zatok.

 

Zatoki przynosowe – do czego służą

Zatoki przynosowe możemy opisać jako przestrzenie powietrzne znajdujące się w obrębie kości twarzoczaszki. Ich funkcja była na przestrzeni wieków przedmiotem wielu mniej lub bardziej trafnych badań. Obecnie z dużym prawdopodobieństwem możemy domniemywać, że zatoki te służą nam przede wszystkim do:

  • prawidłowego oddychania (dzięki nim powietrze, które dostaje się do nosa, jest ogrzewane i nawilżane);
  • poznawania świata za pomocą węchu (prawidłowo funkcjonujące zatoki pomagają nam rozpoznawać i przetwarzać zapachy);
  • komunikacji (zatoki biorą udział w procesie tworzenia mowy, a także podczas przetwarzania i przewodzenia zewnętrznych sygnałów dźwiękowych);
  • ochrony głowy przed przeciążeniami i urazami, a także
  • ogrzewania podstawy czaszki i oczodołu.

 

Zatoki przynosowe możemy podzielić na:

  • zatoki szczękowe, które znajdują się poniżej oczu;
  • zatoki czołowe umiejscowione w przedniej części twarzoczaszki nad oczodołami;
  • zatoki klinowe położone za jamą nosową w obrębie kości klinowej oraz
  • komórki sitowe, czyli zespół drobnych jamek kostnych położonych za jamą nosową w obrębie kości sitowej- przyśrodkowo od obu oczodołów.

Na wygląd zatok ma wpływ wiek człowieka. Zatoki bowiem rozrastają się przez lata wraz z naszą twarzoczaszką. Przykładowo, komórki sitowe swojego ostatecznego kształtu nabierają około 15 roku naszego życia, natomiast ostatecznie ukształtowanymi zatokami czołowymi może się pochwalić człowiek 20-letni.  Zdarza się również, ze zatoki czołowe nie rozwijają się w ogóle, a mimo tego stan zapalny innych zatok może dawać bóle w okolicy czołowej.

Objawy zapalenia zatok przynosowych

Zatoki przynosowe, z uwagi na swoje położenie i funkcję, są szczególnie podatne na zmiany temperatury, zakażenia oraz infekcje. Dlatego też o swoim istnieniu zatoki przypominają nam w momencie pojawienia się uciążliwych dolegliwości. Pierwszą z nich jest przewlekły katar, który nie chce szybko ustąpić, a chory ma wrażenie, że nie może do końca udrożnić nosa. Jeżeli jeszcze na tym początkowym etapie możemy myśleć o tym, że się lekko zaziębiliśmy, to powodem do niepokoju staje się coraz silniejszy ból głowy, który odczuwamy zwłaszcza w okolicy zatok. Pojawia się również gorączka.

 

WAŻNE

Zapaleniu zatok przynosowych, obok uporczywego kataru, towarzyszy zwykle dokuczliwy ból głowy. Jego cechą charakterystyczną jest to, że zwiększa się on po nachyleniu głowy, a jego siła zależy od pozycji, którą przybierzemy.

 

Obok powyższych objawów, przy zapaleniu zatok przynosowych, możemy również zaobserwować:

  • utratę smaku i węchu;
  • nieświeży oddech;
  • niesmak w ustach;
  • „mowę nosową”;
  • kaszel, a także
  • ból zębów spowodowany bólem promieniującym od zatok szczękowych;

 

Dodatkowo, w przypadku zapalenia zatok wydzielina z nosa może stać się ropna i zielonkawa. Jeżeli jednak wydzielina jest bezbarwna, gorączka nie występuje, lecz jednocześnie obserwujemy pozostałe wskazane wyżej objawy, możemy podejrzewać alergiczne zapalenie zatok.

 

WAŻNE

Objawów zapalenia zatok nie należy lekceważyć ani przeczekiwać. Jeżeli nie skonsultujemy objawów z lekarzem, nieleczona choroba może doprowadzić do powikłań takich jak np. ropień mózgu, zapalenie opon mózgowych, czy też zapalenie nerwu wzrokowego. Najczęstszym następstwem zapalenia zatok są też zapalenia gardła, krtani, oskrzeli czy płuc a także uszu środkowych. Jeżeli dolegliwości występują powyżej 7 dni, koniecznie umów się na wizytę lekarską.

 

Leczenie zapalenia zatok przynosowych

W przypadku wystąpienia niepokojących objawów, osoba chora powinna jak najszybciej odwiedzić lekarza. Wprowadzenie „domowych metod leczenia” może się bowiem  okazać nieskuteczne i doprowadzić do dalszych powikłań. Dlaczego tak się dzieje?

Zapalenie zatok przynosowych może zostać wywołane przez wiele czynników. Należą do nich zarówno bakterie, wirusy oraz grzyby, jak i nieleczona alergia przejawiająca się np. uczuleniem na roztocza kurzu domowego.

Dlatego też to lekarz powinien rozpoznać przyczynę choroby, aby wdrożyć właściwe leczenie. Szczególnie skomplikowane jest w takim wypadku diagnozowanie dzieci, kiedy to doświadczony otolaryngolog musi rozpoznać, czy mamy do czynienia z bakteriami, czy też z wirusami lub alergią. W tym celu lekarz bierze pod uwagę takie czynniki jak: rodzaj wydzieliny, występowanie gorączki, a także czas występowania objawów.

W zależności od ustalonych przyczyn zapalenia zatok, lekarz zaleca właściwą terapię. Tym samym, leczenie następuje m.in. poprzez:

  • zażywanie odpowiednio dobranych antybiotyków (w przypadku infekcji bakteryjnej);
  • stosowanie środków zmniejszających obrzęk błony śluzowej nosa;
  • stosowanie leków przeciwzapalnych i przeciwbólowych
  • płukania nosa roztworami z soli czy też
  • zażywanie leków przeciwhistaminowych.

W przypadku przewlekłego zapalenia zatok przynosowych w niektórych przypadkach chory zostaje poddany operacji, która ma na celu usunięcie zmian takich jak np. torbiele, polipy czy zmiany przerostowe błony śluzowej, ograniczające drożność nosa i i drożność ujść zatok.

Do podjęcia właściwej decyzji jak należy leczyć danego pacjenta, laryngolog może zlecić badania dodatkowe np. badania laboratoryjne krwi,wymazy z nosa lub gardła z posiewem i antybiogramem,  rtg zatok lub ich badanie ultradźwiękowe, w razie konieczności tomografię komputerową lub rezonans magnetyczny

Z uwagi na fakt, że proces właściwego diagnozowania zapalenia zatok jest skomplikowany, w celu odpowiednio wczesnego podjęcia leczenia należy:

  • obserwować wszelkie objawy, które towarzyszą przeziębieniu (bóle, wydzielina, temperatura);
  • obserwować czas występowania objawów;
  • jeżeli chorym jest nasze dziecko – należy je w miarę możliwości dokładnie wypytać o miejsce występowania bólu oraz o wszelkie inne dolegliwości, które odczuwa;
  • niezwłocznie umówić wizytę u otolaryngologa w przypadku wystąpienia objawów takich jak ból głowy, w tym zatok, który trwa ponad 7 dni;
  • powstrzymać się od samodzielnego dobierania terapii (np. poprzez zakup ziół zalecanych w internecie);
  • wszelkie przypisane leki stosować zgodnie z zaleceniami lekarza, tj. przede wszystkim nie zwiększać ani nie zmniejszać zaleconych dawek według własnego uznania, a także regularnie zażywać leki.

Ponadto, jeśli obserwujemy, że objawy zapalenia zatok co prawda szybko przechodzą, lecz cyklicznie powracają, jest to również powód do tego, aby nasz stan zdrowia skonsultować z lekarzem.

Właściwa obserwacja objawów oraz odpowiednio wcześnie wdrożone leczenie pozwoli nam uniknąć dolegliwości oraz wszelkich powikłań, które są związane z zapaleniem zatok przynosowych.

 

 

Królowa podstępu – Helicobacter pylori

Królowa podstępu – Helicobacter pylori

Bacterium, Helicobacter pylori,

Wzdęcia, niestrawność, biegunka, gorączka, wymioty, a nawet rak żołądka. Za tego typu cierpienia odpowiedzialna może być bakteria Helicobacter pylori. Co więcej, często lubi ona przebywać w naszych organizmach, nie dając w żaden sposób znać o sobie. Ponieważ do zakażenia tą bakterią może dojść drogą pokarmową, np. poprzez picie z tej samej butelki, nosiciel jest w stanie zarazić inne osoby, nie mając świadomości, że sam jest zarażony. Jak zatem ustrzec się przed tą bakterią, a przede wszystkim jak ją wykryć w naszym organizmie?

Odkrycie warte Nobla

Helicobacter pylori (dalej zwany również: H. pylori) to spiralna bakteria wyposażona w rzęski, które umożliwiają jej wniknięcie w błonę śluzową żołądka. Bakteria ta jest w stanie przetrwać w kwaśnym środowisku żołądkowym dzięki temu, że wytwarza ona ureazę, tj. enzym, który rozkłada amoniak na mocznik i dwutlenek węgla, zmieniając w ten sposób pH żołądka na zasadowe.

H. pylori odkryto już pod koniec XIX wieku, jednak początkowo nie udało się ich wyhodować w warunkach laboratoryjnych, co doprowadziło do zaniechania badań. Przełomu dokonali dopiero w kolejnym stuleciu dwaj Australijczycy, Panowie Barry J. Marshall i J. Robin Warren, kiedy to zaobserwowali tego typu bakterie w żołądkach 80-90% pacjentów cierpiących na zapalenie żołądka, a także na chorobę wrzodową żołądka/dwunastnicy. Badania przebiegały ze szczególnym poświęceniem, ponieważ naukowcy dobrowolnie stali się nosicielami H. pylorii w celu dokonania na sobie obserwacji objawów i postępu infekcji. Wyniki swoich prac opublikowali oni w 1983r. Za dokonane odkrycie Australijczycy zostali uhonorowani w 2005 roku nagrodą Nobla w dziedzinie fizjologii i medycyny. Odkrycie to znacząco wpłynęło na zmianę sposobu leczenia pacjentów z zapaleniem żołądka i dwunastnicy oraz z objawami choroby wrzodowej.

Komu grozi zakażenie

Z uwagi na fakt, że do zakażenia H. pylori może dojść poprzez drogę pokarmową, bakteria ta szczególnie upodobała sobie środowisko, w którym brak jest odpowiednich warunków higieniczno-sanitarnych. Dotyczy to zwłaszcza krajów „rozwijających się”, gdzie w niektórych miejscach zakażonych może być nawet 100% populacji. W zależności od źródeł, w Polsce liczba zakażonych również sięga niepokojącej wartości od 40 do 80%.

Statystyki podają, że do zakażenia dochodzi najczęściej w dzieciństwie.

WAŻNE

Nawet w 90% przypadków zakażenia Helicobacter pylori, u nosicieli nie występują żadne objawy. Nie oznacza to, że pokonali oni bakterię. Zakażeni mogą bowiem nadal zarażać kolejne osoby, u których objawy zakażenia wystąpią. Nie będzie zatem stanowić dla bakterii żadnej trudności przeniknięcie do organizmu dziecka, w przypadku gdy używa ono tych samych sztućców wspólnie z nieświadomym swego zakażenia rodzicem.

Można domniemywać, że zakażenie grozi przede wszystkim:

  • osobom podróżującym po całym świecie, gdy mają choćby przejściowe trudności z funkcjonowaniem w odpowiednich warunkach higieniczno-sanitarnych;
  • wszystkim, którzy nie przestrzegają podstawowych zadań higieny, także
  • osobom, które kontaktują się z innymi osobami drogą oralną lub oralno-fekalną.

Objawy zakażenia

W około 10%-20% przypadków u zakażonych wystąpią objawy charakterystyczne dla Helicobacter pylori. Zaliczać się do nich mogą:

  • zgaga;
  • wzdęcia;
  • kwaśne odbijanie;
  • bóle brzucha;
  • mdłości;
  • osłabiony apetyt lub jego brak;
  • zaparcia czy też
  • niestrawność

WAŻNE

Objawy zakażenia charakterystyczne dla Helicobacter pylori mogą samoistnie znikać. Jeżeli jednak cyklicznie obserwujemy ich powrót, wówczas warto skonsultować się z lekarzem, aby nie narażać bliskich na zakażenie.

Bakteria ta jest na tyle podstępna, że objawy zakażenia mogą być przez nas mylone z innymi dolegliwościami żołądkowymi. Co więcej, bakteria ta – nawet gdy zakażony nie odczuwa żadnych objawów – zawsze doprowadza do przewlekłego zapalenia błony śluzowej żołądka. Stan zapalny może z kolei w dalszej perspektywie prowadzić do wystąpienia innych chorób.

WAŻNE

Helicobacter pylori powoduje przewlekłe zapalenie błony śluzowej żołądka. Tym samym, nosiciele tej bakterii mogą zapaść na takie choroby jak choroba wrzodowa żołądka, choroba wrzodowa dwunastnicy, choroba Menetriera (zapalenie żołądka wraz z przerostem fałdów błony śluzowej), a w skrajnych przypadkach może w sposób pośredni przyczynić się do zachorowania na raka żołądka.

Częstym skutkiem infekcji H. pylori są też objawy podrażnienia, dyskomfortu i stanów zapalnych górnych dróg oddechowch, które stanowią problem w leczeniu pacjentów w gabinetach laryngologicznych.

Jak wykryć obecność bakterii w organizmie

Z uwagi na częsty brak objawów zakażenia, jedynym sposobem na uchronienie siebie oraz naszych bliskich przed H. pylorii jest konsultacja lekarska zmierzająca do jej wykrycia w naszym organizmie. Diagnostyka zna nieinwazyjne oraz inwazyjne metody wykrywania bakterii.

Do metod nieinwazyjnych należą:

  • test serologiczny – wykonany poprzez pobranie i zbadanie krwi lub śliny;
  • test oddechowy – pacjent połyka mocznik, a wydychane powietrze zostaje poddane testom na poziom węgla pochodzącego z rozkładu połkniętego mocznika;
  • posiew kału, tj. przeniesienie bakterii pochodzących z kału na specjalne pożywki, czy też
  • obecność antygenów poszukiwanej bakterii w kale – tego typu test jest dostępny w aptece bez recepty.

Metody inwazyjne związane są z kolei z pobraniem małego wycinka błony śluzowej żołądka. Zalicza się do nich:

  • badanie histopatologiczne, tj. weryfikację pobranego wycinka pod mikroskopem oraz
  • test ureazowy (tzw. CLO-test) – podczas którego bada się pobrany wycinek błony śluzowej wraz z mocznikiem i barwnikiem; jeżeli barwnik zmieni kolor (co nastąpi wskutek wytworzenia przez bakterię ureazy), wówczas wynik testu będzie dodatni.

Leczenie i zapobieganie

W przypadku wykrycia H. pylori, wdraża się terapię polegającą na stosowaniu różnych kombinacji dwóch antybiotyków (np. amoksycyliny czy też metronidazolu) oraz tzw. inhibitora pompy protonowej, tj. leku zmniejszającego wydzielanie soku żołądkowego. Tego typu terapia trwa zwykle 7 dni, chociaż po 4 tygodniach od zakończenia leczenia pacjent powinien zgłosić się na testy potwierdzające likwidację bakterii.

WAŻNE

W przypadku objawów związanych z Helicobacter pylori pacjent nie powinien obawiać się ingerencji chirurgicznej. Tego typu metody nie są już aktualne, od kiedy dokładniej przebadano metody walki z tą bakterią przy pomocy tzw. kuracji trójlekowej.

Ponieważ nie ma jednolitych zasad profilaktyki w przypadku H. pylorii, zaleca się:

  • zachowywanie podstawowych zasad higieny oraz
  • stosowanie odpowiedniej diety bogatej w witaminy C i E oraz betakaroten, a także
  • konsultację lekarską w przypadku występowania podejrzanych lub powtarzalnych objawów o charakterze żołądkowym.

Warto również dokonać przeglądu dotychczasowej diety oraz stylu życia, aby ocenić prawdopodobieństwo zakażenia.

Jesienią znikają kleszcze, wchodzą roztocza …

Jesienią znikają kleszcze, wchodzą roztocza …

Gdy temperatury obniżają się, spada aktywność kleszczy. Prawdopodobieństwo ich spotkania jest również mniejsze z uwagi na fakt, że jesienią częściej spędzamy czas w domu. Tam niestety czekają już na nas ich pajęczakowaci kuzyni. Są to roztocza, które oddziaływają na nas szczególnie w okresie jesiennym. Jakkolwiek są one niedostrzegalne gołym okiem, potrafią wyrządzić naszemu zdrowiu poważne szkody. Dowiedz się, czym są roztocza oraz jak z nimi walczyć.

Niechciane zwierzę domowe

Roztocza to stawonogi z gromady pajęczaków będących krewnymi kleszczy. W przeciwieństwie do tych ostatnich roztocza domowe nie są widoczne z uwagi na swoje rozmiary (do 0,5 mm wielkości). Niemniej jednak, są one obecne w naszych pokojach, znacząco przewyższając liczebnością pozostałą domową faunę.

W jaki sposób roztocza znalazły się w naszych domach? Otóż w każdym, nawet regularnie sprzątanym domu, znajduje się kurz. Kurz jest z kolei zbieraniną różnych elementów, w tym złuszczonego naskórka – zarówno ludzkiego, jak i pochodzącego od zwierząt domowych. Regularnie gubiony naskórek to z kolei przysmak tych mikroskopijnych pajęczaków. Tym samym, roztocza znajdują w naszych domach stałe źródło pożywienia i przebywają najczęściej w tych miejscach, gdzie mogą je znaleźć. A są to zwłaszcza:

  • materace naszych łóżek;
  • pościel, koce i narzuty;
  • pluszowe zabawki;
  • dywany;
  • zasłony okienne, a także
  • palta i futra.

WAŻNE

W 1 gramie kurzu możemy znaleźć nawet kilka tysięcy roztoczy. Nie możemy się ich pozbyć na stałe, jednak jesteśmy w stanie znacząco ograniczyć ich liczebność, tak aby wyeliminować wpływ roztoczy na stan zdrowia nas oraz naszych bliskich.

 Wpływ roztoczy na Twoje zdrowie

Roztocza, obok sierści zwierząt, pyłków roślin czy też zarodników grzybów, są jednym z alergenów. Alergeny z kolei przyczyniają się do wywołania u człowieka reakcji alergicznej, która przejawia się tym, że dany czynnik – niezagrażający zdrowemu człowiekowi – jest przez organizm niektórych ludzi traktowany jako wróg. Tego typu reakcja układu odpornościowego może wywołać u alergików objawy chorobowe.

WAŻNE

Powinieneś skonsultować z lekarzem wpływ roztoczy na Twój organizm, jeżeli zaobserwowałeś u siebie takie objawy jak:

  • zatkany nos;
  • wodnisty katar;
  • ciągłe kichanie;
  • łzawienie z oczu;
  • permanentne zmęczenie;
  • przewlekły kaszel;
  • odchrząkiwanie wydzieliny z gardła;
  • bóle głowy, czy też
  • duszności;

Zwróć uwagę, czy powyższe objawy nie nasilają się podczas odkurzania, zamiatania, czy też słania łóżka. Przypomnij sobie również, czy nie wracają lub nie nasilają się one w określonej porze roku.

Roztocza są odpowiedzialne za takie choroby jak alergiczny nieżyt nosa, wyprysk atopowy (zmiany skórne w postaci np. zaczerwienienia lub sączących się ranek), czy nawet astmę.

WAŻNE

Nie wolno lekceważyć objawów, jakie wywołują roztocza. W naszych rodzinach mogą być bowiem niezdiagnozowani alergicy. Obserwuj siebie i swoich bliskich, aby w razie potrzeby rozważyć podjęcie leczenia. Objawy alergii, jeżeli nawet nie wydają się groźne, mogą znacząco utrudnić funkcjonowanie chorego, pogarszając jednocześnie jego nastrój.

Jak walczyć z roztoczami

Roztocza to w skali całego domu wielomilionowa armia. Z takim przeciwnikiem możemy walczyć poprzez:

  • czystość;
  • temperaturę oraz
  • wdrożenie odpowiedniego leczenia.

Ponieważ roztocza znajdują się w kurzu, to właśnie jego wyeliminowanie powinno być naszym celem. Na co dzień większość z nas nie docenia ilości kurzu, który gromadzi się w naszych domach. Wystarczy jednak popatrzeć na ciemne podłogi czy też ciemne meble, aby zauważyć jak szybko wraca on na ich powierzchnię po uprzednim czyszczeniu. Kurzu w małej ilości nie dostrzeżemy jednak na jaśniejszych powierzchniach, a także na łóżkach, ubraniach czy też zasłonach. Dlatego musimy z góry założyć, że on tam jest.

WAŻNE

W celu regularnego zmniejszania ilości roztoczy:

  • ścieraj regularnie kurze na mokro;
  • odkurzaj podłogi i dywany odkurzaczem z filtrem antyalergicznym;
  • wycieraj podłogi mokrą szmatką;
  • regularnie czyść materace i dywany (w przypadku ciężkiej alergii trzep dywany nawet raz w tygodniu);
  • często pierz pościel, ubrania i pluszaki;
  • trzymaj książki, pluszowe zabawki oraz ubrania w zamkniętych szafach;
  • raz na jakiś czas wytrzyj kurz zgromadzony na powierzchni książek.

Warto zaopatrzyć się w pościel dla alergików, a ciężkie zasłony wymienić na żaluzje. Na rynku dostępne są także pokrowce mające na celu uchronienie przechowywanych w nich przedmiotów przed roztoczami.

Roztocza nie lubią również niskich temperatur oraz suchego powietrza. W tym celu:

  • regularnie wietrz pościel;
  • często otwieraj okna celem przewietrzenia pomieszczeń;
  • zrezygnuj ze stosowania nawilżaczy w mieszkaniu.

WAŻNE

Oprócz zapobiegania kontaktowi z kurzem, alergię należy leczyć. Odpowiednio dobrana metoda leczenia pozwoli na zmniejszenie lub wyeliminowanie jej objawów, ułatwiając codzienne funkcjonowanie.

 Alergię można stwierdzić poprzez przeprowadzenie testów alergicznych. Jeżeli lekarz będzie wiedział, na co (i w jakim stopniu) pacjent jest uczulony, wówczas będzie mógł dobrać odpowiednią terapię. Wśród metod leczenia znajduje się odczulanie (immunoterapia), czy też aplikowanie leków przeciwhistaminowych lub obkurczających naczynia krwionośne nosa.  Choremu zaleca się stosowanie odpowiednio dobranych – często dostępnych wyłącznie na receptę – kropi, tabletek lub preparatów wziewnych.

Jeżeli podejrzewasz, że Ty lub Twoi bliscy są uczuleni na roztocza, skontaktuj się z lekarzem w celu dobrania odpowiedniej i skutecznej terapii.

Dr n. med. Janusz Jaworski

Dr n. med. Janusz Jaworski

reumatolog

Godziny przyjęć

poniedziałek 16:00 - 20:00

Umów się na wizytę:

O lekarzu

Wykształcenie:

2003 Tytuł doktora nauk medycznych, Instytut Reumatologii w Warszawie

2000 Specjalista Reumatolog

1997 Lekarz chorób wewnętrznych

1988-1994 Akademia Medyczna w Warszawie. Wydział lekarski

 Doświadczenie zawodowe:

2001-2010 adiunkt w Klinice Chorób Reumatycznych a następnie w Klinice Układowych Chorób Tkanki Łącznej w Instytucie Reumatologii w Warszawie

1997-2001 starszy asystent w Klinice Chorób Reumatycznych w Instytucie Reumatologii w Warszawie, ul Spartańska 1

2009 obecnie konsultant w dziedzinie Reumatologii w Linea Corporis w Warszawie

1994-1997 Oddział Chorób Wewnętrznych Szpitala Międzyleskiego

Lek. Tomasz Wojtas

Lek. Tomasz Wojtas

kardiolog, echo serca

Godziny przyjęć

czwartek 8:00 - 13:00

Umów się na wizytę:

O lekarzu

Tomasz Wojtas -  lekarz specjalista z wieloletnim doświadczeniem internistycznym i kardiologicznym.

W Poradni Kardiologicznej przyjmuje i konsultuje pacjentów ze schorzeniami serca. Wykonuje badania USG serca (ECHO) oraz opisuje badania holtera EKG i holtera nadciśniowego wykonywane w Przychodni TRIMED.

Lek. Tomasz Wojtas

Dr n. med. Magdalena Grajewska-Ferens

endokrynolog, pediatra

Godziny przyjęć

poniedziałek 19:00 - 20:00
wtorek 19:00 - 20:00

Umów się na wizytę:

O lekarzu

Dr n. med. Magda Grajewska-Ferens jest cenionym lekarzem, który posiada specjalizacje medyczne w trzech dziedzinach. Są nimi endokrynologia, pediatria i diabetologia. Kształciła się na Akademii Medycznej w Warszawie, którą ukończyła z sukcesem. Posiada wieloletnie doświadczenie zawodowe, które zdobyła dzięki pracy w licznych placówkach specjalistycznych w Polsce. Posiada też specjalizacje II stopnia z pediatrii oraz endokrynologii. Jest cenionym profesjonalistą, który do swoich pacjentów podchodzi z zaangażowaniem i empatią. 
Dr n. med. Magda Grajewska-Ferens swoim pacjentom oferuje pełen zakres usług specjalistycznych, które obejmują badania, diagnozę oraz kompleksowe leczenie różnych dolegliwości dziecięcych, endokrynologicznych i diabetologicznych. Skutecznie leczy osoby, które zmagają się z cukrzycą typu I i II, a także z osobami cierpiącymi z powodu chorób tarczycy.

Lek. Andrzej Sadownik

Lek. Andrzej Sadownik

radiolog 

Godziny przyjęć

poniedziałek 8:00 - 14:00
wtorek 8:00 - 14:00
środa 8:00 - 15:00
piątek 8:00 - 14:0

Umów się na badanie:

O lekarzu

Lek. Andrzej Sadownik - od 30 lat wykonuje badania USG.

 Absolwent Akademii Medycznej w Warszawie (obecnie Warszawski Uniwersytet Medyczny).

Po studiach w 1983r rozpoczął pracę w oddziale internistycznym Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego.

Już w trakcie specjalizacji z chorób wewnętrznych zainteresował się nową (wówczas) metodą diagnostyki – ultrasonografią, która go zafascynowała.

Zrobił więc także specjalizację z radiologii.

Badania USG wykonuje od ponad 30 lat, także w kilku renomowanych szpitalach i przychodniach.