Od słodyczy do sepsy, czyli jak może zbuntować się nasz organizm.

Od słodyczy do sepsy, czyli jak może zbuntować się nasz organizm.

Problemy zaczynają się w jelitach. Cierpimy wówczas, mniej lub bardziej, na gazy, wzdęcia, bóle podbrzusza, nudności, biegunki – albo wręcz przeciwnie – zaparcia. Paradoksalnie objawom tym towarzyszy uczucie silnego głodu. Z towarzyszącym nam dyskomfortem nie powiążemy najczęściej kolejnych zmian w organizmie, które przyjdą później, objawiając się np. poprzez bóle mięśni, stawów oraz zmiany skórne. Jeżeli mamy pecha, ostatnim stadium zmian jest sepsa, która bez podjęcia pilnego leczenia kończy się często śmiercią. Całość tych objawów związana jest przeważnie z grzybicą ogólnoustrojową. Aby w porę ją wykryć, trzeba uważnie obserwować swój organizm, a następnie o dolegliwościach opowiedzieć dobremu lekarzowi. Tylko na co zwrócić uwagę?

 

Komu szczególnie grozi grzybica ogólnoustrojowa

Ta wyjątkowo ekspansywna forma grzybicy zagraża przede wszystkim osobom:

  • o obniżonej odporności, spowodowanej m.in. zabiegami operacyjnymi czy też chemioterapią;
  • nie zwracającym uwagi na to, co jedzą i spożywającym dużo słodyczy, alkoholu i innych produktów zawierających cukier;
  • funkcjonującym na co dzień w atmosferze stresu;
  • zażywającym przez długi czas antybiotyki bez osłony, tj. bez towarzystwa probiotyków;
  • zażywającym sterydy czy też tabletki antykoncepcyjne.

 

Sama świadomość, że jesteśmy w jednej z powyższych grup, nie zawsze pozwoli nam podjąć właściwe działania zmniejszające ryzyko zachorowania. Przykładowo bowiem, pod  wpływem stresu organizm wytwarza kortyzol, który z kolei podnosi poziom cukru we krwi, co wpływać może na rozwój choroby. Jednakże, stres, którego nie jesteśmy czasem świadomi, może też zwiększać uczucie łaknienia, i to dieta przyczyni się do zachorowania. Jednocześnie, świadomość większości ludzi odnośnie zawartości cukru w produktach, a także ich ilości, na spożycie których mogą sobie pozwolić, jest najczęściej znikoma. Ponadto grzybica ogólnoustrojowa może być następstwem innej choroby, z którą zmagaliśmy się w przeszłości, i która osłabiła naszą odporność. Jednocześnie stres może być przyczyną bólu podbrzusza niezwiązanego w konkretnym przypadku z grzybicą ogólnoustrojową. Dlatego też, oceniając nasz stan zdrowia, musimy dokładnie przeanalizować nie tylko objawy, ale też nasze nawyki.

 

Co się w rzeczywistości dzieje w organizmie chorego

W jelicie grubym człowieka znajduje się liczna flora bakteryjna. Są to najczęściej sojusznicy naszego organizmu, których funkcja polega m.in. na zwiększaniu jego odporności, usuwaniu toksyn czy też przeciwdziałaniu stanom zapalnym. Jednocześnie, w naszym organizmie, w tym w jelicie grubym, występuje Candida albicans (bielnik biały). Jest to grzyb – towarzyszący nam od urodzenia drożdżak – który pomaga m.in. w trawieniu cukrów. Prawidłowo działający organizm opiera się na równowadze mikroflory jelitowej. Przykładowo, ilość i ekspansja Candida albicans jest ograniczana, głównie dzięki istnieniu w organizmie innych bakterii. 

 

Problemy zaczynają się w momencie, gdy równowaga mikroflory jelitowej zostanie z różnych przyczyn zachwiana (np. wskutek złej diety z nadmiarem uwielbianych przez drożdżaka cukrów, czy też zniszczenia flory bakteryjnej przez antybiotyki brane bez osłony). Wówczas nasz organizm się buntuje, a  Candida albicans może zacząć się rozmnażać w sposób niekontrolowany. Jego ilość początkowo wzrasta w niekontrolowany sposób w jelicie, stąd pierwsze objawy dotyczą układu pokarmowego. Z czasem ekspansja Candida albicans obejmuje cały organizm, wywołując szereg dolegliwości trudnych do jednoznacznego zdiagnozowania. Candida albicans atakuje poprzez toksyny, które są zabójcze dla naszego organizmu.

 

Objawy grzybicy ogólnoustrojowej

Problem z diagnozowaniem grzybicy ogólnoustrojowej jest o tyle poważny, że jej objawy pojawiają się stopniowo w różnych częściach organizmu. Dlatego też łatwo pomylić ekspansję Candida albicans z szeregiem innych, pozornie niezależnych od siebie chorób. Ponieważ grzybica ogólniustrojowa zaczyna się najczęściej w jelicie grubym, pierwszymi objawami, które odczujemy, będą dolegliwości w przewodzie pokarmowym.

 

Tym samym, pierwsza faza choroby objawia się głównie:

  • nudnościami;
  • wzdęciami;
  • biegunką albo zaparciami;
  • bólami brzucha czy też
  • nieprzyjemnym zapachem z ust.

 

Może się też pojawić zwiększony apetyt na słodycze, które są źródłem cennego dla Candida albicans cukru. Już na tym etapie, bez wykonania odpowiednich badań, ciężko zdiagnozować pacjenta z uwagi na fakt, że powyższe objawy można przypisać innym chorobom.

 

Gdy grzyby candidans przenikną do krwioobiegu, wówczas zaobserwujemy drugą fazę, choroby. W zależności od zaatakowanych części organizmu (układ oddechowy, nerwowy, moczowy czy też skóra lub narządy płciowe), możemy odczuć takie objawy jak np.:

  • problemy skórne, w tym wysypki czy też ciągłe uczucie swędzenia niektórych miejsc;
  • problemy z prawidłowym oddychaniem, w tym duszności;
  • bóle reumatyczne;
  • ciągle nawracające alergie, katary, zapalenia zatok;
  • zapalenie dróg moczowych lub rodnych;
  • spadek popędu seksualnego;
  • próchnica lub paradontoza;
  • pleśniawki jamy ustnej;
  • nieświeży zapach z ust lub skóry;
  • częste wahania nastroju;
  • bóle głowy i problemy z koncentracją.

 

Charakterystyczne na tym etapie jest również obniżenie odporności organizmu, przez co np. częściej się przeziębiamy.

 

Im bardziej choroba postępuje, tym bardziej jest atakowany układ nerwowy, a Candida albicans dociera również do mózgu. Tam też, za sprawą neurotoksyny, dokonuje zniszczeń, które objawiają się bólami głowy oraz pogłębieniem złego samopoczucia (nadmierna agresja, stany depresyjne, napady lęku, zła jakość snu).

 

Ostatnią fazą ataku Candida albicans jest zapadnięcie chorego na sepsę, zwaną również posocznicą. Sepsa to ciężka reakcja organizmu na zakażenie (w tym wypadku na nadmiernie rozmnożonego Candida albicans), która objawia się wykraczającymi poza normę temperaturą ciała, oddechem i pracą serca, a także nieprawidłową ilością białych krwinek. Sepsa nieleczona prowadzi do śmierci. Również w warunkach szpitalnych nie zawsze da się z sepsą wygrać.

 

Jak wyeliminować grzybicę ogólnoustrojową

Z uwagi na liczne możliwe przyczyny i objawy, warto odwiedzić lekarza. Dobry lekarz powinien przeprowadzić dokładny wywiad, po którym zadecyduje on o zleceniu badań krwi pod kątem obecności Candida albicans.

 

Wykrycie grzybicy wiąże się z podjęciem odpowiednich działań, które w dużej mierze zależą od chorego. Leczenie przebiega poprzez:

 

  • stosowanie odpowiednich leków przeciwgrzybiczych;
  • stosowanie probiotyków;
  • właściwą dietę oraz
  • właściwy styl życia.

 

Jak widać, samo zażywanie leków nie wystarczy. Chory powinien wykazać się samodyscypliną, uprzednio konsultując z lekarzem nową dietę i styl życia.

 

Chory powinien się przygotować na to, że będzie musiał wyeliminować takie używki jak alkohol, kawę czy też papierosy. Dieta wiąże się też z unikaniem cukrów prostych zawartych np. w słodyczach, słodkich napojach, czy też w białym pszennym pieczywie. Z jadłospisu wyeliminowane zostaną również sery pleśniowe. Chory będzie musiał na stałe włączyć do swej diety m.in. ryby, jaja, kwaśne warzywa i owoce, razowe pieczywo oraz zieloną herbatę.

 

Istotna jest również zmiana stylu życia. W miarę możliwości, należy unikać stresu, natomiast obowiązkiem chorego będzie zahartowanie organizmu poprzez spacery oraz uprawnianie sportu.

 

Jeżeli nawet nie widzimy u siebie objawów grzybicy ogólnoustrojowej, powinniśmy rozważyć zmianę diety i innych nawyków. Złe przyzwyczajenia mogą bowiem doprowadzić również do szeregu innych schorzeń, które znacznie skomplikują nasze przyszłe życie.

Problemy zaczynają się w jelitach. Cierpimy wówczas, mniej lub bardziej, na gazy, wzdęcia, bóle podbrzusza, nudności, biegunki – albo wręcz przeciwnie – zaparcia. Paradoksalnie objawom tym towarzyszy uczucie silnego głodu. Z towarzyszącym nam dyskomfortem nie powiążemy najczęściej kolejnych zmian w organizmie, które przyjdą później, objawiając się np. poprzez bóle mięśni, stawów oraz zmiany skórne. Jeżeli mamy pecha, ostatnim stadium zmian jest sepsa, która bez podjęcia pilnego leczenia kończy się często śmiercią. Całość tych objawów związana jest przeważnie z grzybicą ogólnoustrojową. Aby w porę ją wykryć, trzeba uważnie obserwować swój organizm, a następnie o dolegliwościach opowiedzieć dobremu lekarzowi. Tylko na co zwrócić uwagę?

 

Komu szczególnie grozi grzybica ogólnoustrojowa

Ta wyjątkowo ekspansywna forma grzybicy zagraża przede wszystkim osobom:

  • o obniżonej odporności, spowodowanej m.in. zabiegami operacyjnymi czy też chemioterapią;
  • nie zwracającym uwagi na to, co jedzą i spożywającym dużo słodyczy, alkoholu i innych produktów zawierających cukier;
  • funkcjonującym na co dzień w atmosferze stresu;
  • zażywającym przez długi czas antybiotyki bez osłony, tj. bez towarzystwa probiotyków;
  • zażywającym sterydy czy też tabletki antykoncepcyjne.

 

Sama świadomość, że jesteśmy w jednej z powyższych grup, nie zawsze pozwoli nam podjąć właściwe działania zmniejszające ryzyko zachorowania. Przykładowo bowiem, pod  wpływem stresu organizm wytwarza kortyzol, który z kolei podnosi poziom cukru we krwi, co wpływać może na rozwój choroby. Jednakże, stres, którego nie jesteśmy czasem świadomi, może też zwiększać uczucie łaknienia, i to dieta przyczyni się do zachorowania. Jednocześnie, świadomość większości ludzi odnośnie zawartości cukru w produktach, a także ich ilości, na spożycie których mogą sobie pozwolić, jest najczęściej znikoma. Ponadto grzybica ogólnoustrojowa może być następstwem innej choroby, z którą zmagaliśmy się w przeszłości, i która osłabiła naszą odporność. Jednocześnie stres może być przyczyną bólu podbrzusza niezwiązanego w konkretnym przypadku z grzybicą ogólnoustrojową. Dlatego też, oceniając nasz stan zdrowia, musimy dokładnie przeanalizować nie tylko objawy, ale też nasze nawyki.

 

Co się w rzeczywistości dzieje w organizmie chorego

W jelicie grubym człowieka znajduje się liczna flora bakteryjna. Są to najczęściej sojusznicy naszego organizmu, których funkcja polega m.in. na zwiększaniu jego odporności, usuwaniu toksyn czy też przeciwdziałaniu stanom zapalnym. Jednocześnie, w naszym organizmie, w tym w jelicie grubym, występuje Candida albicans (bielnik biały). Jest to grzyb – towarzyszący nam od urodzenia drożdżak – który pomaga m.in. w trawieniu cukrów. Prawidłowo działający organizm opiera się na równowadze mikroflory jelitowej. Przykładowo, ilość i ekspansja Candida albicans jest ograniczana, głównie dzięki istnieniu w organizmie innych bakterii. 

 

Problemy zaczynają się w momencie, gdy równowaga mikroflory jelitowej zostanie z różnych przyczyn zachwiana (np. wskutek złej diety z nadmiarem uwielbianych przez drożdżaka cukrów, czy też zniszczenia flory bakteryjnej przez antybiotyki brane bez osłony). Wówczas nasz organizm się buntuje, a  Candida albicans może zacząć się rozmnażać w sposób niekontrolowany. Jego ilość początkowo wzrasta w niekontrolowany sposób w jelicie, stąd pierwsze objawy dotyczą układu pokarmowego. Z czasem ekspansja Candida albicans obejmuje cały organizm, wywołując szereg dolegliwości trudnych do jednoznacznego zdiagnozowania. Candida albicans atakuje poprzez toksyny, które są zabójcze dla naszego organizmu.

 

Objawy grzybicy ogólnoustrojowej

Problem z diagnozowaniem grzybicy ogólnoustrojowej jest o tyle poważny, że jej objawy pojawiają się stopniowo w różnych częściach organizmu. Dlatego też łatwo pomylić ekspansję Candida albicans z szeregiem innych, pozornie niezależnych od siebie chorób. Ponieważ grzybica ogólniustrojowa zaczyna się najczęściej w jelicie grubym, pierwszymi objawami, które odczujemy, będą dolegliwości w przewodzie pokarmowym.

 

Tym samym, pierwsza faza choroby objawia się głównie:

  • nudnościami;
  • wzdęciami;
  • biegunką albo zaparciami;
  • bólami brzucha czy też
  • nieprzyjemnym zapachem z ust.

 

Może się też pojawić zwiększony apetyt na słodycze, które są źródłem cennego dla Candida albicans cukru. Już na tym etapie, bez wykonania odpowiednich badań, ciężko zdiagnozować pacjenta z uwagi na fakt, że powyższe objawy można przypisać innym chorobom.

 

Gdy grzyby candidans przenikną do krwioobiegu, wówczas zaobserwujemy drugą fazę, choroby. W zależności od zaatakowanych części organizmu (układ oddechowy, nerwowy, moczowy czy też skóra lub narządy płciowe), możemy odczuć takie objawy jak np.:

  • problemy skórne, w tym wysypki czy też ciągłe uczucie swędzenia niektórych miejsc;
  • problemy z prawidłowym oddychaniem, w tym duszności;
  • bóle reumatyczne;
  • ciągle nawracające alergie, katary, zapalenia zatok;
  • zapalenie dróg moczowych lub rodnych;
  • spadek popędu seksualnego;
  • próchnica lub paradontoza;
  • pleśniawki jamy ustnej;
  • nieświeży zapach z ust lub skóry;
  • częste wahania nastroju;
  • bóle głowy i problemy z koncentracją.

 

Charakterystyczne na tym etapie jest również obniżenie odporności organizmu, przez co np. częściej się przeziębiamy.

 

Im bardziej choroba postępuje, tym bardziej jest atakowany układ nerwowy, a Candida albicans dociera również do mózgu. Tam też, za sprawą neurotoksyny, dokonuje zniszczeń, które objawiają się bólami głowy oraz pogłębieniem złego samopoczucia (nadmierna agresja, stany depresyjne, napady lęku, zła jakość snu).

 

Ostatnią fazą ataku Candida albicans jest zapadnięcie chorego na sepsę, zwaną również posocznicą. Sepsa to ciężka reakcja organizmu na zakażenie (w tym wypadku na nadmiernie rozmnożonego Candida albicans), która objawia się wykraczającymi poza normę temperaturą ciała, oddechem i pracą serca, a także nieprawidłową ilością białych krwinek. Sepsa nieleczona prowadzi do śmierci. Również w warunkach szpitalnych nie zawsze da się z sepsą wygrać.

 

Jak wyeliminować grzybicę ogólnoustrojową

Z uwagi na liczne możliwe przyczyny i objawy, warto odwiedzić lekarza. Dobry lekarz powinien przeprowadzić dokładny wywiad, po którym zadecyduje on o zleceniu badań krwi pod kątem obecności Candida albicans.

 

Wykrycie grzybicy wiąże się z podjęciem odpowiednich działań, które w dużej mierze zależą od chorego. Leczenie przebiega poprzez:

 

  • stosowanie odpowiednich leków przeciwgrzybiczych;
  • stosowanie probiotyków;
  • właściwą dietę oraz
  • właściwy styl życia.

 

Jak widać, samo zażywanie leków nie wystarczy. Chory powinien wykazać się samodyscypliną, uprzednio konsultując z lekarzem nową dietę i styl życia.

 

Chory powinien się przygotować na to, że będzie musiał wyeliminować takie używki jak alkohol, kawę czy też papierosy. Dieta wiąże się też z unikaniem cukrów prostych zawartych np. w słodyczach, słodkich napojach, czy też w białym pszennym pieczywie. Z jadłospisu wyeliminowane zostaną również sery pleśniowe. Chory będzie musiał na stałe włączyć do swej diety m.in. ryby, jaja, kwaśne warzywa i owoce, razowe pieczywo oraz zieloną herbatę.

 

Istotna jest również zmiana stylu życia. W miarę możliwości, należy unikać stresu, natomiast obowiązkiem chorego będzie zahartowanie organizmu poprzez spacery oraz uprawnianie sportu.

 

Jeżeli nawet nie widzimy u siebie objawów grzybicy ogólnoustrojowej, powinniśmy rozważyć zmianę diety i innych nawyków. Złe przyzwyczajenia mogą bowiem doprowadzić również do szeregu innych schorzeń, które znacznie skomplikują nasze przyszłe życie.

 

Bóle głowy, katar i trudności w oddychaniu, czyli jak mogą dokuczyć nam zatoki

Bóle głowy, katar i trudności w oddychaniu, czyli jak mogą dokuczyć nam zatoki

Zatoki przynosowe to przestrzenie znajdujące się na terenie twarzoczaszki. Są one niezbędne do prawidłowego funkcjonowania człowieka. Pozwalają nam przede wszystkim prawidłowo oddychać, mówić oraz rozpoznawać zapachy. Stoją też często na pierwszym froncie walki z infekcjami, nieraz z nimi przegrywając. Aby zaoszczędzić przykrych dolegliwości sobie oraz naszym bliskim, warto wiedzieć, jak rozpoznać i leczyć zapalenie zatok.

 

Zatoki przynosowe – do czego służą

Zatoki przynosowe możemy opisać jako przestrzenie powietrzne znajdujące się w obrębie kości twarzoczaszki. Ich funkcja była na przestrzeni wieków przedmiotem wielu mniej lub bardziej trafnych badań. Obecnie z dużym prawdopodobieństwem możemy domniemywać, że zatoki te służą nam przede wszystkim do:

  • prawidłowego oddychania (dzięki nim powietrze, które dostaje się do nosa, jest ogrzewane i nawilżane);
  • poznawania świata za pomocą węchu (prawidłowo funkcjonujące zatoki pomagają nam rozpoznawać i przetwarzać zapachy);
  • komunikacji (zatoki biorą udział w procesie tworzenia mowy, a także podczas przetwarzania i przewodzenia zewnętrznych sygnałów dźwiękowych);
  • ochrony głowy przed przeciążeniami i urazami, a także
  • ogrzewania podstawy czaszki i oczodołu.

 

Zatoki przynosowe możemy podzielić na:

 

  • zatoki szczękowe, które znajdują się poniżej oczu;
  • zatoki czołowe umiejscowione w przedniej części twarzoczaszki nad oczodołami;
  • zatoki klinowe położone za jamą nosową w obrębie kości klinowej oraz
  • komórki sitowe, czyli zespół drobnych jamek kostnych położonych za jamą nosową w obrębie kości sitowej- przyśrodkowo od obu oczodołów.

 

Na wygląd zatok ma wpływ wiek człowieka. Zatoki bowiem rozrastają się przez lata wraz z naszą twarzoczaszką. Przykładowo, komórki sitowe swojego ostatecznego kształtu nabierają około 15 roku naszego życia, natomiast ostatecznie ukształtowanymi zatokami czołowymi może się pochwalić człowiek 20-letni.  Zdarza się również, ze zatoki czołowe nie rozwijają się w ogóle, a mimo tego stan zapalny innych zatok może dawać bóle w okolicy czołowej.

 

 

Objawy zapalenia zatok przynosowych

Zatoki przynosowe, z uwagi na swoje położenie i funkcję, są szczególnie podatne na zmiany temperatury, zakażenia oraz infekcje. Dlatego też o swoim istnieniu zatoki przypominają nam w momencie pojawienia się uciążliwych dolegliwości. Pierwszą z nich jest przewlekły katar, który nie chce szybko ustąpić, a chory ma wrażenie, że nie może do końca udrożnić nosa. Jeżeli jeszcze na tym początkowym etapie możemy myśleć o tym, że się lekko zaziębiliśmy, to powodem do niepokoju staje się coraz silniejszy ból głowy, który odczuwamy zwłaszcza w okolicy zatok. Pojawia się również gorączka.

 

WAŻNE

Zapaleniu zatok przynosowych, obok uporczywego kataru, towarzyszy zwykle dokuczliwy ból głowy. Jego cechą charakterystyczną jest to, że zwiększa się on po nachyleniu głowy, a jego siła zależy od pozycji, którą przybierzemy.

 

Obok powyższych objawów, przy zapaleniu zatok przynosowych, możemy również zaobserwować:

  • utratę smaku i węchu;
  • nieświeży oddech;
  • niesmak w ustach;
  • „mowę nosową”;
  • kaszel, a także
  • ból zębów spowodowany bólem promieniującym od zatok szczękowych;

 

Dodatkowo, w przypadku zapalenia zatok wydzielina z nosa może stać się ropna i zielonkawa. Jeżeli jednak wydzielina jest bezbarwna, gorączka nie występuje, lecz jednocześnie obserwujemy pozostałe wskazane wyżej objawy, możemy podejrzewać alergiczne zapalenie zatok.

 

WAŻNE

Objawów zapalenia zatok nie należy lekceważyć ani przeczekiwać. Jeżeli nie skonsultujemy objawów z lekarzem, nieleczona choroba może doprowadzić do powikłań takich jak np. ropień mózgu, zapalenie opon mózgowych, czy też zapalenie nerwu wzrokowego. Najczęstszym następstwem zapalenia zatok są też zapalenia gardła, krtani, oskrzeli czy płuc a także uszu środkowych. Jeżeli dolegliwości występują powyżej 7 dni, koniecznie umów się na wizytę lekarską.

 

Leczenie zapalenia zatok przynosowych

W przypadku wystąpienia niepokojących objawów, osoba chora powinna jak najszybciej odwiedzić lekarza. Wprowadzenie „domowych metod leczenia” może się bowiem  okazać nieskuteczne i doprowadzić do dalszych powikłań. Dlaczego tak się dzieje?

 

Zapalenie zatok przynosowych może zostać wywołane przez wiele czynników. Należą do nich zarówno bakterie, wirusy oraz grzyby, jak i nieleczona alergia przejawiająca się np. uczuleniem na roztocza kurzu domowego.

 

Dlatego też to lekarz powinien rozpoznać przyczynę choroby, aby wdrożyć właściwe leczenie. Szczególnie skomplikowane jest w takim wypadku diagnozowanie dzieci, kiedy to doświadczony otolaryngolog musi rozpoznać, czy mamy do czynienia z bakteriami, czy też z wirusami lub alergią. W tym celu lekarz bierze pod uwagę takie czynniki jak: rodzaj wydzieliny, występowanie gorączki, a także czas występowania objawów.

 

W zależności od ustalonych przyczyn zapalenia zatok, lekarz zaleca właściwą terapię. Tym samym, leczenie następuje m.in. poprzez:

 

  • zażywanie odpowiednio dobranych antybiotyków (w przypadku infekcji bakteryjnej);
  • stosowanie środków zmniejszających obrzęk błony śluzowej nosa;
  • stosowanie leków przeciwzapalnych i przeciwbólowych
  • płukania nosa roztworami z soli czy też
  • zażywanie leków przeciwhistaminowych.

 

W przypadku przewlekłego zapalenia zatok przynosowych w niektórych przypadkach chory zostaje poddany operacji, która ma na celu usunięcie zmian takich jak np. torbiele, polipy czy zmiany przerostowe błony śluzowej, ograniczające drożność nosa i i drożność ujść zatok.

Do podjęcia właściwej decyzji jak należy leczyć danego pacjenta, laryngolog może zlecić badania dodatkowe np. badania laboratoryjne krwi,wymazy z nosa lub gardła z posiewem i antybiogramem,  rtg zatok lub ich badanie ultradźwiękowe, w razie konieczności tomografię komputerową lub rezonans magnetyczny

 

Z uwagi na fakt, że proces właściwego diagnozowania zapalenia zatok jest skomplikowany, w celu odpowiednio wczesnego podjęcia leczenia należy:

  • obserwować wszelkie objawy, które towarzyszą przeziębieniu (bóle, wydzielina, temperatura);
  • obserwować czas występowania objawów;
  • jeżeli chorym jest nasze dziecko – należy je w miarę możliwości dokładnie wypytać o miejsce występowania bólu oraz o wszelkie inne dolegliwości, które odczuwa;
  • niezwłocznie umówić wizytę u otolaryngologa w przypadku wystąpienia objawów takich jak ból głowy, w tym zatok, który trwa ponad 7 dni;
  • powstrzymać się od samodzielnego dobierania terapii (np. poprzez zakup ziół zalecanych w internecie);
  • wszelkie przypisane leki stosować zgodnie z zaleceniami lekarza, tj. przede wszystkim nie zwiększać ani nie zmniejszać zaleconych dawek według własnego uznania, a także regularnie zażywać leki.

 

Ponadto, jeśli obserwujemy, że objawy zapalenia zatok co prawda szybko przechodzą, lecz cyklicznie powracają, jest to również powód do tego, aby nasz stan zdrowia skonsultować z lekarzem.

 

Właściwa obserwacja objawów oraz odpowiednio wcześnie wdrożone leczenie pozwoli nam uniknąć dolegliwości oraz wszelkich powikłań, które są związane z zapaleniem zatok przynosowych.

 

 

Lek. Beata Ociesa

neurolog

Beata Ociesa - ZnanyLekarz.pl

Przyjmuje w środy 17:30 - 19:00

Umów się na wizytę:

Tel. 22 737 14 00  Kom 798 375 983 

 

o lekarzu:

Lek. Beata Ociesa posiada wieloletnie doświadczenie zawodowe w dziedzinie neurologii.
Absolwentka AM w Warszawie.
Zajmuje się leczeniem bólów głowy w tym migreny, zawrotów głowy, padaczki, bólów kręgosłupa, neuralgii, chorób naczyniowych, udarów mózgu, tężyczki, choroby Parkinsona, otępień, stwardnienia rozsianego, miastenii, polineuropatii, zaburzeń snu, zaburzeń somatyzacyjnych.

Królowa podstępu – Helicobacter pylori

Królowa podstępu – Helicobacter pylori

Bacterium, Helicobacter pylori,

Wzdęcia, niestrawność, biegunka, gorączka, wymioty, a nawet rak żołądka. Za tego typu cierpienia odpowiedzialna może być bakteria Helicobacter pylori. Co więcej, często lubi ona przebywać w naszych organizmach, nie dając w żaden sposób znać o sobie. Ponieważ do zakażenia tą bakterią może dojść drogą pokarmową, np. poprzez picie z tej samej butelki, nosiciel jest w stanie zarazić inne osoby, nie mając świadomości, że sam jest zarażony. Jak zatem ustrzec się przed tą bakterią, a przede wszystkim jak ją wykryć w naszym organizmie?

Odkrycie warte Nobla

Helicobacter pylori (dalej zwany również: H. pylori) to spiralna bakteria wyposażona w rzęski, które umożliwiają jej wniknięcie w błonę śluzową żołądka. Bakteria ta jest w stanie przetrwać w kwaśnym środowisku żołądkowym dzięki temu, że wytwarza ona ureazę, tj. enzym, który rozkłada amoniak na mocznik i dwutlenek węgla, zmieniając w ten sposób pH żołądka na zasadowe.

H. pylori odkryto już pod koniec XIX wieku, jednak początkowo nie udało się ich wyhodować w warunkach laboratoryjnych, co doprowadziło do zaniechania badań. Przełomu dokonali dopiero w kolejnym stuleciu dwaj Australijczycy, Panowie Barry J. Marshall i J. Robin Warren, kiedy to zaobserwowali tego typu bakterie w żołądkach 80-90% pacjentów cierpiących na zapalenie żołądka, a także na chorobę wrzodową żołądka/dwunastnicy. Badania przebiegały ze szczególnym poświęceniem, ponieważ naukowcy dobrowolnie stali się nosicielami H. pylorii w celu dokonania na sobie obserwacji objawów i postępu infekcji. Wyniki swoich prac opublikowali oni w 1983r. Za dokonane odkrycie Australijczycy zostali uhonorowani w 2005 roku nagrodą Nobla w dziedzinie fizjologii i medycyny. Odkrycie to znacząco wpłynęło na zmianę sposobu leczenia pacjentów z zapaleniem żołądka i dwunastnicy oraz z objawami choroby wrzodowej.

Komu grozi zakażenie

Z uwagi na fakt, że do zakażenia H. pylori może dojść poprzez drogę pokarmową, bakteria ta szczególnie upodobała sobie środowisko, w którym brak jest odpowiednich warunków higieniczno-sanitarnych. Dotyczy to zwłaszcza krajów „rozwijających się”, gdzie w niektórych miejscach zakażonych może być nawet 100% populacji. W zależności od źródeł, w Polsce liczba zakażonych również sięga niepokojącej wartości od 40 do 80%.

Statystyki podają, że do zakażenia dochodzi najczęściej w dzieciństwie.

WAŻNE

Nawet w 90% przypadków zakażenia Helicobacter pylori, u nosicieli nie występują żadne objawy. Nie oznacza to, że pokonali oni bakterię. Zakażeni mogą bowiem nadal zarażać kolejne osoby, u których objawy zakażenia wystąpią. Nie będzie zatem stanowić dla bakterii żadnej trudności przeniknięcie do organizmu dziecka, w przypadku gdy używa ono tych samych sztućców wspólnie z nieświadomym swego zakażenia rodzicem.

Można domniemywać, że zakażenie grozi przede wszystkim:

  • osobom podróżującym po całym świecie, gdy mają choćby przejściowe trudności z funkcjonowaniem w odpowiednich warunkach higieniczno-sanitarnych;
  • wszystkim, którzy nie przestrzegają podstawowych zadań higieny, także
  • osobom, które kontaktują się z innymi osobami drogą oralną lub oralno-fekalną.

Objawy zakażenia

W około 10%-20% przypadków u zakażonych wystąpią objawy charakterystyczne dla Helicobacter pylori. Zaliczać się do nich mogą:

  • zgaga;
  • wzdęcia;
  • kwaśne odbijanie;
  • bóle brzucha;
  • mdłości;
  • osłabiony apetyt lub jego brak;
  • zaparcia czy też
  • niestrawność

WAŻNE

Objawy zakażenia charakterystyczne dla Helicobacter pylori mogą samoistnie znikać. Jeżeli jednak cyklicznie obserwujemy ich powrót, wówczas warto skonsultować się z lekarzem, aby nie narażać bliskich na zakażenie.

Bakteria ta jest na tyle podstępna, że objawy zakażenia mogą być przez nas mylone z innymi dolegliwościami żołądkowymi. Co więcej, bakteria ta – nawet gdy zakażony nie odczuwa żadnych objawów – zawsze doprowadza do przewlekłego zapalenia błony śluzowej żołądka. Stan zapalny może z kolei w dalszej perspektywie prowadzić do wystąpienia innych chorób.

WAŻNE

Helicobacter pylori powoduje przewlekłe zapalenie błony śluzowej żołądka. Tym samym, nosiciele tej bakterii mogą zapaść na takie choroby jak choroba wrzodowa żołądka, choroba wrzodowa dwunastnicy, choroba Menetriera (zapalenie żołądka wraz z przerostem fałdów błony śluzowej), a w skrajnych przypadkach może w sposób pośredni przyczynić się do zachorowania na raka żołądka.

Częstym skutkiem infekcji H. pylori są też objawy podrażnienia, dyskomfortu i stanów zapalnych górnych dróg oddechowch, które stanowią problem w leczeniu pacjentów w gabinetach laryngologicznych.

Jak wykryć obecność bakterii w organizmie

Z uwagi na częsty brak objawów zakażenia, jedynym sposobem na uchronienie siebie oraz naszych bliskich przed H. pylorii jest konsultacja lekarska zmierzająca do jej wykrycia w naszym organizmie. Diagnostyka zna nieinwazyjne oraz inwazyjne metody wykrywania bakterii.

Do metod nieinwazyjnych należą:

  • test serologiczny – wykonany poprzez pobranie i zbadanie krwi lub śliny;
  • test oddechowy – pacjent połyka mocznik, a wydychane powietrze zostaje poddane testom na poziom węgla pochodzącego z rozkładu połkniętego mocznika;
  • posiew kału, tj. przeniesienie bakterii pochodzących z kału na specjalne pożywki, czy też
  • obecność antygenów poszukiwanej bakterii w kale – tego typu test jest dostępny w aptece bez recepty.

Metody inwazyjne związane są z kolei z pobraniem małego wycinka błony śluzowej żołądka. Zalicza się do nich:

  • badanie histopatologiczne, tj. weryfikację pobranego wycinka pod mikroskopem oraz
  • test ureazowy (tzw. CLO-test) – podczas którego bada się pobrany wycinek błony śluzowej wraz z mocznikiem i barwnikiem; jeżeli barwnik zmieni kolor (co nastąpi wskutek wytworzenia przez bakterię ureazy), wówczas wynik testu będzie dodatni.

Leczenie i zapobieganie

W przypadku wykrycia H. pylori, wdraża się terapię polegającą na stosowaniu różnych kombinacji dwóch antybiotyków (np. amoksycyliny czy też metronidazolu) oraz tzw. inhibitora pompy protonowej, tj. leku zmniejszającego wydzielanie soku żołądkowego. Tego typu terapia trwa zwykle 7 dni, chociaż po 4 tygodniach od zakończenia leczenia pacjent powinien zgłosić się na testy potwierdzające likwidację bakterii.

WAŻNE

W przypadku objawów związanych z Helicobacter pylori pacjent nie powinien obawiać się ingerencji chirurgicznej. Tego typu metody nie są już aktualne, od kiedy dokładniej przebadano metody walki z tą bakterią przy pomocy tzw. kuracji trójlekowej.

Ponieważ nie ma jednolitych zasad profilaktyki w przypadku H. pylorii, zaleca się:

  • zachowywanie podstawowych zasad higieny oraz
  • stosowanie odpowiedniej diety bogatej w witaminy C i E oraz betakaroten, a także
  • konsultację lekarską w przypadku występowania podejrzanych lub powtarzalnych objawów o charakterze żołądkowym.

Warto również dokonać przeglądu dotychczasowej diety oraz stylu życia, aby ocenić prawdopodobieństwo zakażenia.

Lek. Agnieszka Przychodzień

diabetolog, internista

Agnieszka Przychodzień - ZnanyLekarz.pl

Godziny przyjęć:

środa     8:00 - 11:00

piątek  12:00 - 15:00

Umów się na wizytę:

Tel. 22 737 14 00

Tel. 22 750 67 02

Lek. Agnieszka Przychodzień - specjalista chorób wewnętrznych oraz specjalista diabetologii.

Kilkunastoletnie doświadczenie zdobywała pracując początkowo w Klinice Kardiologii i Nadciśnienia Tętniczego szpitala MSW w Warszawie, a następnie w Oddziale Chorób Wewnętrznych i Gastroenterologii Międzyleskiego Szpitala Specjalistycznego oraz w Klinice Chorób Wewnętrznych i Diabetologii CSK przy ul.Banacha w Warszawie. Dodatkowo od kilku lat zajmuje się diagnozowaniem i leczeniem pacjentów ambulatoryjnie.
Obecnie pracuje w Trimed i w AOS na stanowisku specjalisty Diabetologa.

Jest aktywnym członkiem Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego. Ciągle rozwija swoją wiedzę medyczną uczestnicząc w licznych konferencjach i kursach naukowych.
Posiada Certyfikaty Advanced Life Support oraz Advanced Trauma LIfe Support.
Interesuje się Dietetyką i Profilaktyka zdrowotną.

Jesienią znikają kleszcze, wchodzą roztocza …

Jesienią znikają kleszcze, wchodzą roztocza …

Gdy temperatury obniżają się, spada aktywność kleszczy. Prawdopodobieństwo ich spotkania jest również mniejsze z uwagi na fakt, że jesienią częściej spędzamy czas w domu. Tam niestety czekają już na nas ich pajęczakowaci kuzyni. Są to roztocza, które oddziaływają na nas szczególnie w okresie jesiennym. Jakkolwiek są one niedostrzegalne gołym okiem, potrafią wyrządzić naszemu zdrowiu poważne szkody. Dowiedz się, czym są roztocza oraz jak z nimi walczyć.

Niechciane zwierzę domowe

Roztocza to stawonogi z gromady pajęczaków będących krewnymi kleszczy. W przeciwieństwie do tych ostatnich roztocza domowe nie są widoczne z uwagi na swoje rozmiary (do 0,5 mm wielkości). Niemniej jednak, są one obecne w naszych pokojach, znacząco przewyższając liczebnością pozostałą domową faunę.

W jaki sposób roztocza znalazły się w naszych domach? Otóż w każdym, nawet regularnie sprzątanym domu, znajduje się kurz. Kurz jest z kolei zbieraniną różnych elementów, w tym złuszczonego naskórka – zarówno ludzkiego, jak i pochodzącego od zwierząt domowych. Regularnie gubiony naskórek to z kolei przysmak tych mikroskopijnych pajęczaków. Tym samym, roztocza znajdują w naszych domach stałe źródło pożywienia i przebywają najczęściej w tych miejscach, gdzie mogą je znaleźć. A są to zwłaszcza:

  • materace naszych łóżek;
  • pościel, koce i narzuty;
  • pluszowe zabawki;
  • dywany;
  • zasłony okienne, a także
  • palta i futra.

WAŻNE

W 1 gramie kurzu możemy znaleźć nawet kilka tysięcy roztoczy. Nie możemy się ich pozbyć na stałe, jednak jesteśmy w stanie znacząco ograniczyć ich liczebność, tak aby wyeliminować wpływ roztoczy na stan zdrowia nas oraz naszych bliskich.

 Wpływ roztoczy na Twoje zdrowie

Roztocza, obok sierści zwierząt, pyłków roślin czy też zarodników grzybów, są jednym z alergenów. Alergeny z kolei przyczyniają się do wywołania u człowieka reakcji alergicznej, która przejawia się tym, że dany czynnik – niezagrażający zdrowemu człowiekowi – jest przez organizm niektórych ludzi traktowany jako wróg. Tego typu reakcja układu odpornościowego może wywołać u alergików objawy chorobowe.

WAŻNE

Powinieneś skonsultować z lekarzem wpływ roztoczy na Twój organizm, jeżeli zaobserwowałeś u siebie takie objawy jak:

  • zatkany nos;
  • wodnisty katar;
  • ciągłe kichanie;
  • łzawienie z oczu;
  • permanentne zmęczenie;
  • przewlekły kaszel;
  • odchrząkiwanie wydzieliny z gardła;
  • bóle głowy, czy też
  • duszności;

Zwróć uwagę, czy powyższe objawy nie nasilają się podczas odkurzania, zamiatania, czy też słania łóżka. Przypomnij sobie również, czy nie wracają lub nie nasilają się one w określonej porze roku.

Roztocza są odpowiedzialne za takie choroby jak alergiczny nieżyt nosa, wyprysk atopowy (zmiany skórne w postaci np. zaczerwienienia lub sączących się ranek), czy nawet astmę.

WAŻNE

Nie wolno lekceważyć objawów, jakie wywołują roztocza. W naszych rodzinach mogą być bowiem niezdiagnozowani alergicy. Obserwuj siebie i swoich bliskich, aby w razie potrzeby rozważyć podjęcie leczenia. Objawy alergii, jeżeli nawet nie wydają się groźne, mogą znacząco utrudnić funkcjonowanie chorego, pogarszając jednocześnie jego nastrój.

Jak walczyć z roztoczami

Roztocza to w skali całego domu wielomilionowa armia. Z takim przeciwnikiem możemy walczyć poprzez:

  • czystość;
  • temperaturę oraz
  • wdrożenie odpowiedniego leczenia.

Ponieważ roztocza znajdują się w kurzu, to właśnie jego wyeliminowanie powinno być naszym celem. Na co dzień większość z nas nie docenia ilości kurzu, który gromadzi się w naszych domach. Wystarczy jednak popatrzeć na ciemne podłogi czy też ciemne meble, aby zauważyć jak szybko wraca on na ich powierzchnię po uprzednim czyszczeniu. Kurzu w małej ilości nie dostrzeżemy jednak na jaśniejszych powierzchniach, a także na łóżkach, ubraniach czy też zasłonach. Dlatego musimy z góry założyć, że on tam jest.

WAŻNE

W celu regularnego zmniejszania ilości roztoczy:

  • ścieraj regularnie kurze na mokro;
  • odkurzaj podłogi i dywany odkurzaczem z filtrem antyalergicznym;
  • wycieraj podłogi mokrą szmatką;
  • regularnie czyść materace i dywany (w przypadku ciężkiej alergii trzep dywany nawet raz w tygodniu);
  • często pierz pościel, ubrania i pluszaki;
  • trzymaj książki, pluszowe zabawki oraz ubrania w zamkniętych szafach;
  • raz na jakiś czas wytrzyj kurz zgromadzony na powierzchni książek.

Warto zaopatrzyć się w pościel dla alergików, a ciężkie zasłony wymienić na żaluzje. Na rynku dostępne są także pokrowce mające na celu uchronienie przechowywanych w nich przedmiotów przed roztoczami.

Roztocza nie lubią również niskich temperatur oraz suchego powietrza. W tym celu:

  • regularnie wietrz pościel;
  • często otwieraj okna celem przewietrzenia pomieszczeń;
  • zrezygnuj ze stosowania nawilżaczy w mieszkaniu.

WAŻNE

Oprócz zapobiegania kontaktowi z kurzem, alergię należy leczyć. Odpowiednio dobrana metoda leczenia pozwoli na zmniejszenie lub wyeliminowanie jej objawów, ułatwiając codzienne funkcjonowanie.

 Alergię można stwierdzić poprzez przeprowadzenie testów alergicznych. Jeżeli lekarz będzie wiedział, na co (i w jakim stopniu) pacjent jest uczulony, wówczas będzie mógł dobrać odpowiednią terapię. Wśród metod leczenia znajduje się odczulanie (immunoterapia), czy też aplikowanie leków przeciwhistaminowych lub obkurczających naczynia krwionośne nosa.  Choremu zaleca się stosowanie odpowiednio dobranych – często dostępnych wyłącznie na receptę – kropi, tabletek lub preparatów wziewnych.

Jeżeli podejrzewasz, że Ty lub Twoi bliscy są uczuleni na roztocza, skontaktuj się z lekarzem w celu dobrania odpowiedniej i skutecznej terapii.

Dr n. med. Janusz Jaworski

reumatolog

Godziny przyjęć

poniedziałek 16:00 - 20:00 Umów się na wizytę: Tel. 22 737 14 00 Tel. 22 750 67 02

O lekarzu

Wykształcenie:

2003 Tytuł doktora nauk medycznych, Instytut Reumatologii w Warszawie

2000 Specjalista Reumatolog

1997 Lekarz chorób wewnętrznych

1988-1994 Akademia Medyczna w Warszawie. Wydział lekarski

 Doświadczenie zawodowe:

2001-2010 adiunkt w Klinice Chorób Reumatycznych a następnie w Klinice Układowych Chorób Tkanki Łącznej w Instytucie Reumatologii w Warszawie

1997-2001 starszy asystent w Klinice Chorób Reumatycznych w Instytucie Reumatologii w Warszawie, ul Spartańska 1

2009 obecnie konsultant w dziedzinie Reumatologii w Linea Corporis w Warszawie

1994-1997 Oddział Chorób Wewnętrznych Szpitala Międzyleskiego

Dr n. med. Jerzy Łączyński

Internista, doktor pulmonologii

Jerzy Łączyński - ZnanyLekarz.pl

Dr n. med. lek. Jerzy Łączyński  - internista, specjalista medycyny ogólnej, specjalista organizacji i zarządzania ochroną zdrowia
doktorat z pulmonologii
2000 - 2015 Dyrektor SZPZLO w Piasecznie

1994  Dyrektor ZOZ Piaseczno - przekształcał i usamodzielnił ochronę zdrowia w powiecie piaseczyńskim

1984 - 1993  Kierownik Przychodni w ZOZ Piaseczno
1974 - 1984  Kierownik Przychodni w ZOZ Szczytno,
liczne dyżury w szpitalu z opieką nad pacjentami Oddziałów:  Dziecięcego, Wewnętrznego, Neurologicznego, Oddziału Chorób Zakaźnych, Sali Reanimacji i znieczulenia do zabiegów operacyjnych liczne dyżury w Pogotowiu Ratunkowym
Przez wszystkie te lata aktywny zawodowo jako lekarz i przyjmujący pacjentów internistycznych.
Aktywny społecznie - 3 kadencje radny powiatowy. Honorowy Obywatel miasta Piaseczna.

Lek. Tomasz Wojtas

kardiolog, echo serca

Godziny przyjęć

czwartek 8:00 - 12:00 sobota 8:00 - 11:00 Umów się na wizytę: Tel. 22 737 14 00 Tel. 22 750 67 02

O lekarzu

Tomasz Wojtas -  lekarz specjalista z wieloletnim doświadczeniem internistycznym i kardiologicznym.

W Poradni Kardiologicznej przyjmuje i konsultuje pacjentów ze schorzeniami serca. Wykonuje badania USG serca (ECHO) oraz opisuje badania holtera EKG i holtera nadciśniowego wykonywane w Przychodni TRIMED.

Dr n. med. Magdalena Grajewska-Ferens

Dr n. med. Magdalena Grajewska-Ferens

endokrynolog, pediatra

Godziny przyjęć

poniedziałek 19:00 - 20:00
wtorek 19:00 - 20:00

 

Umów się na wizytę:

Tel. 22 737 14 00

Tel. 22 750 67 02

 

 

 

O lekarzu

Dr n. med. Magda Grajewska-Ferens jest cenionym lekarzem, który posiada specjalizacje medyczne w trzech dziedzinach. Są nimi endokrynologia, pediatria i diabetologia. Kształciła się na Akademii Medycznej w Warszawie, którą ukończyła z sukcesem. Posiada wieloletnie doświadczenie zawodowe, które zdobyła dzięki pracy w licznych placówkach specjalistycznych w Polsce. Posiada też specjalizacje II stopnia z pediatrii oraz endokrynologii. Jest cenionym profesjonalistą, który do swoich pacjentów podchodzi z zaangażowaniem i empatią. 
Dr n. med. Magda Grajewska-Ferens swoim pacjentom oferuje pełen zakres usług specjalistycznych, które obejmują badania, diagnozę oraz kompleksowe leczenie różnych dolegliwości dziecięcych, endokrynologicznych i diabetologicznych. Skutecznie leczy osoby, które zmagają się z cukrzycą typu I i II, a także z osobami cierpiącymi z powodu chorób tarczycy.